piątek, stycznia 27, 2006

Jak nasi wybrańcy przegrywali Śląsk


kliknij zeby powiekszyc!!!!

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=83007470


Analiza symboliki obrazu:

Oto On, samotny, stojący bez lęku pośród otaczających Go ciemności. Nie boi się, lecz stoi na straży, nieugięty i niezwyciężony. Chroni nas przed zalewem mroku. Pierzchły stwory ciemności, a otworzył się świetlisty tunel, przez który do naszego marnego świata dostęp mogą mieć anioły. Anioły na obrazie mają laski - symbolizują one stare, od dawna oddane w pełni Ojcu Tadeuszowi istoty. Są zarazem blisko tamtego świata, ale ich niematerialność, czyni z nich istoty całkowicie niezależne i oderwane od naszego padołu łez.
Twarz Ojca jaśnieje blaskiem, ponieważ jest jak latarnia wskazująca nam, zbłąkanym, drogę pośród ciemności. Bliżej nie sprecyzowana ważka lub ćma leci do Ojca jak do lampy i w jego świetle spala się (symbol oddania i ofiary). Jednak Ojciec sam z siebie nie świeci. Oto w jego rękach błyszczy Oko w Piramidzie. Złośliwi powiedzą, że to grafika przerysowana z odwrotnej strony dolara, lecz wszyscy wiemy, że jest to symbol Pana Boga. Zielone światło nie jest symbolem dolara, lecz nadziei!
I znowu osoby z gruntu złe, będą śmiać się z dwóch bliźniaczych kaczuszek u Jego stóp. Lecz są one symbolem niewinności, najmniejszych stworzeń, słabych i bezbronnych, które zawsze znajdą bezpieczne schronienie pod połami sutanny Ojca. Obrócone ku Niemu, chłoną jego światło.

czwartek, stycznia 26, 2006

pis a Bytom

przed wyborami slyszalem, ze posel PiS z Bytomia, przypomina sobie o swoim miescie tylko przed wyborami. glosowania poprawek do budzetu tylko potwierdza te slowa, ale mozemy je odniesc do poslow PiS z calego naszego regionu.

wtorek, stycznia 24, 2006

zima :-)



padlo pytanie o to jakie jest moje zdanie na temat tego zimna, ktore "napadlo" nasz "wspanialy kraj" od wschodu. no coz, kto mnie zna, wie ze mi sie podoba taka pogoda. jak sobie radzic z mrozem, no to trzeba wykorzystac mozliwosci naszego ciala. kazdy ma temperature mniej wiecej 36,6 , wiec laczac dwa takie ciala, pozbawiajac je barier oddzielajacych daje nam ponad 70 stopni :-)
niestety, ja musze sobie radzic z tym moim 36,6 sam, wiec sklaniam sie ku 2 para kaleson i tym podobnym zabezpieczenia. Puchatkowe male "co nie co", tez nie zaszkodzi. pewnien problem stanowi para osadzajaca sie na rzesach i lzy, ktore zararzaja, a pod ich ciezarem oczy sie zamykaja. jednak widok mojego psa, ktory czuje sie wybitnie komfortowo w tych tem., sprawia ze wewnetrzny grzejniczek pomaga.

piątek, stycznia 20, 2006

tragedia na warszawskim przystanku

zapewne slyszeliscie o tragicznym wypadku, jaki mial miejsce w warszawie. mezczyzna jadac fordem focusem, odbil sie od kraweznika i wjechal w ludzi na przystanku. zabil 5 osob, 2 osoby aktualnie w stanie ciezkim, sam odniosl lekkie obrazenia. wiem ze wiele roznych wypadkow ma miejsce, ale ten mnie jakos dotknal bardziej. nie chce tutaj pisac, jakie straszne to musi byc dla rodziny ofiar, bo ich krzywda jest oczywista. gniew budzi we mnie fakt, ze moge sobie wyjsc na przystanek i mnie zabija, ale o tym tez nie chce napisac. sam w poprzednim roku duzo jezdzilem samochodem, byl to nawet moj zawod. czesto bylem zmuszony, goniony przez czas i zobowiazania, jezdzic na krawedzi. na szczescie nic sie nie stalo, choc czasem malo brakowalo. pisze ten post, bo postawilem sie na miejscu tego kierowcy, tego co on musi czuc. nie mozna przejsc z ta mysla do pozadku dziennego. tyle niezawinionej smierci jak pisze William Wharton w swojej ksiazce o tym tytule. czlowiek wychodzi do pracy, uklada mu sie dobrze, ma rodzine, jest szczesliwy, i nagle przychodzi moment, sekunda, pomylka... traci spokoj codziennosci, a napewno siebie. zaluje tego co sie stalo, a napewno tez ze sam wyszedl bez szwanku, bo smierc jest latwa ucieczka w takiej okolicznosci. musi teraz znosic, sumienia innych ludzi, ktorzy oceniaja go na podstawie togo zdarzenia, a nie tego kim jest, kim byl, czego dokonal. ciekawe czy gdyby mogl, po nacisnieciu magicznego guzika, polknieciu wspanialem pigulki, zniknac, i sparawic ze bedzie kims innym, nie zamieszanym w ta sprawe, ze nikt nie bedzie wiedzial ze to jego wina? ciekawe czy wtedy by sie tym przejmowal?

czwartek, stycznia 19, 2006

Twardowski Jan


Śpieszmy się

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego.

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnia czy ostatnia pierwsza.

środa, stycznia 18, 2006

MENSA- zbadaj swoje IQ

Sesje testowe
Sesje są płatne. Opłata za test wynosi 20 złotych. Kwotę tę można zapłacić bezpośrednio przed testem lub wpłacić na konto Mensy Polskiej. Warunkiem przystąpienia do testu jest udokumentowany wiek powyżej 16 lat. Prosimy o zabranie dokumentu tożsamości ze zdjęciem.
Terminy sesji mogą ulec niewielkim zmianom.

Osoby zainteresowane przystąpieniem do testu w konkretnym mieście prosimy o zapoznanie się z instrukcją nadsyłania zgłoszeń. Wszelkie inne pytania prosimy kierować pocztą elektroniczną na adres iqtest@mensa.org.pl.

Konto Mensy Polskiej:
Bank Przemysłowo-Handlowy PBK, II o/Wrocław, 82 1060 0076 0000 4016 2000 2045

Najbliższe sesje testowe:

21.01.2006 - Gliwice
Miejsce: I L.O. im. Edwarda Dembowskiego; ul. Zimnej Wody 8
Godzina: 11:00, 12:30

Wszystkie zaplanowane sesje testowe:

21.01.2006 Gliwice
18.02.2006 Warszawa
04.03.2006 Olsztyn
11.03.2006 Zielona Góra
18.03.2006 Poznań
01.04.2006 Katowice
08.04.2006 Białystok
22.04.2006 Toruń
06.05.2006 Lublin
13.05.2006 Szczecin
20.05.2006 Kielce
27.05.2006 Wrocław
03.06.2006 Rzeszów


http://www.mensa.org.pl/index.php?do=go&id=12

rozczarowanie : - )

Alez wielkie rozczarowanie, zawiesilo sie w powietrzu. Cala Polske opanowalo. Mozna je wyczuc na kazdym kroku, mimo ze sie ono ukrywa, nie daje sie przyznac do siebie. Ilez nadzieji sie w nas urodzilo, podsycane niezaprzeczalna gra slow i posuniec. a tu tylko rozczarowanie. nawet pogoda nie pomaga, zamrozic zalu, jaki sie rodzi. nawet mnie, niedowiarkowi, krnabnemu, zapatrzonemu w siebie, czesto sam sobie zaprzeczajacemu. nawet we mnie zrodzila sie nadzieja, i w bez kompromisowej postawie dokonalem wylomu, wyjatku. ale coz z tego, gdyz pierwotne zdanie bylo wlasnie tym wlasciwym. kleska i rozczarowanie, a najgorsze ze to Nasza kleska i Nasze rozczarowanie. juz ulatnia sie wizja ciepla, ktore wypelnialo cala przyszlosc, nam wmawiana. chyba zima, ktora nie oszczedza nas wszystkich fizycznie, ich zmrozila wewnetrznie, zapomnieli ze ich sila jest zar ducha Nas! i tak oto z solidarnosci serc, z rajskiej nierzeczywistosci, pozostalo nam to co zawsze. czas nie poruszyl sie, tylko zmienilo sie to co musi, dzien, noc, dzien , noc.

poniedziałek, stycznia 16, 2006

gadu-gadu

gadu-gadu Lecha Wałęsy, podobno mozna sobie pogadac, ale tylko siedzi w wolnym czasie. jezeli to wypali, i bedzie jako taka dzialalo, to chyba dobry pomysl. nie wiem tylko czy prezydent jest kims, kto jeszcze ma cos do powiedzenia. ale zawsze warto chyba sprawdzic. oto nr 5606334

sobota, stycznia 14, 2006

co nas czeka

zastanawialem sie, w jakim kierunku czlowiek dazy. tutaj pomyslow jest wiel. jednak aktualnie przychodzi mi na mysl eksploatacja. wszystkiego co sie tylko da. wyciac, wydobyc, wykopac. zaludnic i do roboty. dalej dalej. inna planeta, zaludnic, wykopac ... szukamy w kosmosie innej planety, tylko po to zeby ja dorwac i zuzywc. podobno po to nam jest dana natura, wszechswiat... moze to jest wlasciwy kierunek?

sen z dzisiaj

jako ze zaistnialo pewne zainteresowanie tematem snow, to przedstawie wam, co mowilem, wspominajac o tym ze mam dziwne sny. oto jeden z dzisiajeszych: znajduje sie w szpitalu, w oddziale dla noworodkow, i mam wyjac jednego i wsadzic do jakiegos becika. okazuje sie ze jest to Joseph Ratzinger, ale jako niemowle. i kiedy juz go odkladam to on otwiera usta, okazuje sie byc ufoludkiem, i z otwartej paszczy wyskakuje mu cos, co wchodzi w moje cialo i pozbawia mnie wnetrznosci. ktos ma jakas sensowna interpretacje :D

piątek, stycznia 13, 2006

P1

musze sie pochwalic, ze pozytywnie wypadlem, podczas egzaminow w sekcji KRAV MAGA w Tarnowskich Gorach. osiagnolem moj cel, ktorym byl stopien P1. nie jest to wiele, ale biorac pod uwage krotki czas ternowania, czuje sie zadowolony, zwlaszcza ze nie bylo latwo. przedemna jeszcze duzo pracy, z czego jestem bardzo zadowolony. Wielkie brawa, dla mojego partnera w terningach Tomka Podstawki, ktory uzyskal stopien P2( dla mnie jeszcze nie osiagalny) i ktory to zostal wyrozniony za znakomite umiejetnosci.

czwartek, stycznia 12, 2006

http://enneagram.pl/

http://enneagram.pl/

opinia internauty z forum wp

Byłem w iraku
Kwadrat 2006.01.12 10:35
syf straszny po "polsku". Cała ta wyprawa do iraku to kompletny wałek.Wysłano tam całą bandę "plecaków".Oficerowie traktują irak jako wstęp do awansu. Żołnierze giną przez głupotę przełożonych.Jeden z oficerów zgnął bo chciał z kolegą zrobić sobie zdjęcie przy minie.Kolega zapomniał aparatu i wrócił do wozu ,tamtemu urwało rękę i nogę i w szoku rozkazy jeszcze wydawał.Dwóch szeregowców znajdowało sie po ciężkim ostrzałem.Generałek którego w telewizji pokazują nie wysłał im wsparcia śmigłowców,bo po co paliwo tracić i uzbrojenie na dwóch żołnierzy.Inny jechał w konwoju,jak reszta oficerów cymbałów trzymał głowę nisko żeby poza burtę nie wystawała.I sobie es łeb z kałacha na wybojach rozwalił.Do życzeń wigilijnych wybiera się tylko "plecaków" którzy tyłka z bazy nie wystawiają.Ci którzy na prawdę tam walczą mają g*wno do powiedzenia.Żołnierze którzy pojechali tam żeby się "sprawdzić w boju" nigdy tam nie wrócą,ponieważ o ich losie nie decyduje wyszkolenie tylko jakiś pokomunistyczny cymbał ze spirytusem zamiast mózgu.O wszystkich tych którzy tam giną oficjalnie mówią że zgineli jako bohaterowie w walce,ale nikt się nie dowie jaka była prawda.Rodziny dostają renciny w zamian za milczenie.Stawia się je przed wyborem "bierzcie kasę i cisza,jemu życia nie zwrócicie,a kasiorka się przyda"Rencinki po jakimś czasie zabierają bez wytłumaczenia.A "bohaterowie" którzy polegli przez głupotę przełożonych dostają wartę honorową we "wszystkich świętych" i tyle.TVP pokazuje 1% tego co się dzieje.

ps. nie mam pojecia ile jest w tym prawdy, licze na dyskusje, sugestie, inny pkt. widzenia na ta sprawe

HI HI


mam, mam, cala moja :-)

sciagaj i sluchaj

http://i.wp.pl/a/f/mp3/9035/sejm_-_przepychanka_11-01-06.mp3

środa, stycznia 11, 2006

zamieszanie w polskiej polityce

zapewne wiekszosc, ktorych to obchodzi, zauwazyla ze cos tam sie dzieje. to postaram sie przedstawic moja wersje tego zamieszania. PiS wykoncepcil, ze jak by sie teraz odbyly wybory, to swietnie wypadna. i to jest prawda! a dlaczego? a to dlatego, ze nic nie robia od poczatku kadencji, a co za tym idzie nie mogli niczego zepsuc. rozdaja pieniazki(nasze) i tyle. premier fajnie wypada w mediach, taka mila ciapa. kazdy lubi takie ciapy. jednak nie maja wystarczajacego poparcia w sejmie, i to im nie pasi. giertychy i inne leppery, widocznie zabardzo im nie pasuja, widac cos im sie nie wszystko zgadza. wiec strasza wszystkich wczesniejszymi wyborami, a ze jako maluchy, maja w sumie nie wielkie szanse, to maluch zaczynaja kombinowac, nawet platworma cos kreci, bo nagle jej sie koalicji zachcialo. a zachcialo, bo im ta opozycja nie udaje sie. zreszta opozycji brak, bo LPR i Samoobrony nie wolno traktowac powaznie, a SLD z Olejniczakiem na czele(Napieralski, Gadzinowski) sa, ale gadaja caly czas to samo, czyli tak jak by ich nie bylo. a wiec niewiadomo ile tego by weszlo po wyborach i czy wogole. a pis ma pewne wejscie i to wiekszoscia. wkoncu mohery jeszcze nie pomarly. teraz jest impreza, majaca na celu odwolac marszalka Marka Jurka, bo odsunol glosowania nad budzetem. a odsunol, bo jak prezydent Kaczynski nie dostanie jej wkoncu do podpisania(konstytucja Art. 225) to skroci kadencje. no to ekipa sie teraz zorientowala, ze kaczynski Jaroslaw, zagral nimi jak pionkami, i pewnie jakiegos platfusa dadza na marszalka. jestem bardzo ciekawy, co tam sie bedzie dzialo. ja jestem za nowymi wyborami, jak najwczesniej.

I LOVE MY HUSKY


dzisiaj moj kochany piesek, poczul sarenki i sobie za nimi pobiegl. a jako ze ja biegam troche wolnie, to nie poczekal. po 2 godzinach Nikitka sobie wrocila, cala uradowana ze odnalazla sowjego Pana. a zapomnial bym, cala we krwi, nie swojej. w domu nie chciala zjesc swojego przysmaku, marchewki, wiec wnioskuje ze cos bylo na tyle pozywne, ze albo jej sie brzuszek napchal, albo jej tak zaszkodzilo ze teraz bedzie sie z tym meczyc. te psy maja zoladki ze stali, wiec przemiela wszystko. polecam wszystkim o slabych nerwach taka rase :-) daje ona duzo mozliwosci do irytacji, zwlaszcza w saspach i mrozie.

Wierszownik 4.0

Kraszewska Nadia

Instrukcja postępowania z kobietami- wskazówki praktyczne

Niektóre przykłady polotów(Instrukcja postępowania- wskazówki praktyczne) specjalnie

dla ******* który nie wiedział, jak postępować z kobietą, i myślał, że kobiety” szukają księcia i lecą tylko na fury i komóry”:)))))]

-

intuicja – pierwszy krok
ty masz wyczuć – czego pragnie
może delikatny dotyk
może ciepłe słowo „kocham”

może czeka na wyznanie
może sama wyzna coś
może marzy o kochaniu
dziką żądzę ma na sex

jaki sex – to od nastroju
może dzisiaj będzie raj
kiedy twój wspomniany wacek
będzie słodko wydojony

może zwiąże cię i skuje
pieszcząc ciebie i całując
kiedy dreszcz i stęk rozkoszy
twoim głosem blok popłoszy

może świece i łazienka
intuicja instynktu
strumień wody, nagie ciała
i pachnąca w wannie piana

może pragnie zaskoczenia
kiedy obiad już gotuje
kiedy głodny samiec z tyłu
ją w pośpiechu zasmakuje

możliwości – wiesz za dużo
jak i gdzie, jak długo. Wiesz?
no chyba że coś z naturą?:)
No to co? Viagra jest:)))))

jak wyczuwać dalej – powiem
coś na codzień co jest ważne
ze sprzątaniem – czy to problem?
więc odkurzysz, słodko marząc

a zmywanie naczyń? Pestka?
wcale nie. Więc pomóż czynem
słowo „kocham”- to nie kreska
gąbka, płyn – do dzieła miły:))

brniemy dalej. Co następne?
już masz dosyć? No jak to, książę?
romantycznie i ze śpiewem
Kibel umyj. Już się śmiejesz?:))

co ma kibel do miłości? Może powiesz
więc wyjaśnię, książę drogi
jak cię nie stać na służącą
obowiązki musisz dzielić

ona odwzajemni pomoc
także odwzajemni miłość
to nie tak, ze tylko ty
obowiązki musisz pełnić

zachoruje – pokaż miłość
podaj leki i herbatę
pociesz ją i przytul czule
„będzie dobrze. Jestem. Zawsze”

a jak myślisz o potomstwie
musi stać cię na pampersy
i na śpioszki, wózek, coś tam
na lekarza i na leki

jak wygląda moja rada?
zbyt banalnie, prozaicznie?
załamałam ciebie książę?
odkurzaczem, kibla myciem?:)))

no spokojnie, nie panikuj
to jest tylko proza życia
tak, z miłością i rozkoszą
owszem. Z kimś, kogo się kocha

wtedy proza będzie bajką
i wzajemna miłość – rajem
chęć pomocy, słowa – w czyny
samo „kocham” – to zbyt mało

już rozumiesz? To do dzieła
pokaż jakim być potrafisz
każdą chwile doceń mała
rozchmurz szarość. To zadziała

na dziś tyle. Może później
dodam coś, a może nie
mądry facet to zrozumie
jesteś nim na pewno też


wtorek, stycznia 10, 2006

sen

bardzo czesto miewam sny. zazwyczaj nasycenie tematami, trudno akceptowalnymi, jest tak duze, ze sam boje sie sobie przypominac, co tam sie dzialo. sex, smierc, zbrodnie i wiele roznych sytuacji odbiegajace od formy. dzisiaj w nocy mialem kilka snow, jeden byl mily, jednak bolesny, ale pozniej trafil sie taki o ktorym moge cos napisac. i tak oto niewiem skad, bo raczej mnie to nigdy nie zastanawialo, przysnil mi sie problem komunizmu w Chinach. ja nie jestem komunista, jestem nawet bardzo daleki od tej formy, z wielu powodow. jednak w moim snie, pytalem sie w buntowniczej formie, gdzie sie podzial komunizm w Chinach? pisze tego posta, bo to tez mi sie snilo.

fast news polityczyczny

platformersy pojechaly sie pomodlic i widocznie wymodlily sobie poparcie kosciola, nie Rydzykowatego. ten ze kosciol czy sie to moherom podoba, czy nie, ma wiecej do gadania( przynajmniej w hierarchii) wiec pewnie pokiwal palcem Rydzykom. no i teraz wypadalo by sie spiknac, zeby sie przypadkiem jakas schizma nie zrobila. ciekawe czy im cos z tego wyjdzie, bo przeciesz ile mozna sie pierdolami zajmowac?

SYMETRIA


polecil mi ten film Tomek P., a teraz polecam go wam. trudno mi powiedziec, jaki ma on przekaz, za swiezo jestem po seansie. napewno jest tam duzo prawdy o czlowieku.

poniedziałek, stycznia 09, 2006

wydluzenie urlopow macierzynskich

cos im wyszlo, dziecko potrzebuje tego kontaktu, ciekawe jak to wyjdzie w rzeczywistosci, pewnie cos bedzie szwankowac, jak to w Polsce. moze teraz narescie zajma sie czyms powaznym.

znaleziono w necie

http://nnmag.net/nn/?redir=mod_arts.php&id=1270

polski hip-hop

dzisiaj doszedlme do wniosku, ze w wiekszosci polski hip-hop jest bezsensu, nudny, nieprawdziwy i obciazony. w wiekszosci jest robiony przez narkomanow, dla narkomanow, a jakas moc zbiorowej checi udawania, dorysowywuje go rescie, w tym tez mi. jezeli ktos sie nie zgadza ze mna, to prosze o podanie kawalkow, ktore bym mogl sobie posluchac, bo bardzo lubie ten gatunek. chetnie zamieszcze korekte tego posta i odszczekam, ale najpierw musze uslyszec.

Edguy- Rocket Ride NEW ALBUM

niedziela, stycznia 08, 2006

goraczka sobotniej nocy



MOCNA KAWA, GORZKA CZEKOLADA, CYGARO I DOBRA MUZYKA, to byla moja nagroda i motywacja, gdy szedlam na nocny wypad.

piątek, stycznia 06, 2006

Jak sobie tlumaczyc istnienie Radia Maryja?

Ja znajduje odpowiedz w poezji:

Wisława Szymborska

"Hania"

Widzicie, to jest Hania, służąca dobra.
A to nie są patelnie, to są aureole.
A ten rycerz ze smokiem to jest święty obraz.
A ten smok to jest marność na tym łez padole.

A to żadne korale, to Hani różaniec.
A to buty z nosami startymi od klęczeń.
A to jej chustka czarna jak nocne czuwanie.
kiedy z wieży kościoła pierwszy dzwon zadźwięczy.

Ona widziała diabła kurz ścierając z lustra:
Był siny, proszę księdza, w takie żółte prążki
i spojrzał tak szkaradnie i wykrzywił usta
i co będzie, jeżeli wpisał mnie do książki?

Więc ona da na bractwo i da na mszę świętą
i zakupi serduszko ze srebnym płomieniem.
Odkąd nową plebanię budować zaczęto,
od razu wszystkie diabły podskoczyły w cenie.

Wielki to koszt wywodzić duszę z pokuszenia,
a tu już starość idzie i kość kością stuka.
Hania jest taka chuda, tak bardzo nic nie ma,
że zabłądzi w bezmiarze Igielnego Ucha.

Maju oddaj kolory, bądź jak grudzień bury.
Gałązko ulistniona, ty się wstydź za siebie.
Słońce, żałuje że świecisz. Biczujcie się chmury.
Wiosno, owiń się śniegiem a zakwitniesz w niebie!

Nie słyszałam jej śmiechu, płaczu nie słyszałam.
Wyuczona pokory nic od życia nie chce.
Towarzyszy jej w drodze cień- żałoba ciała,
a chustka postrzępiona ujada na wietrze.

co tam slychac na targu staroci

w pierwsza sobote kazdego miesiaca w Bytomiu odbywa sie "pchli targ". jednak ludzie pojawiaja sie juz w piatek. i tak oto dzisiaj w dorodze do biblioteki, rozgladalem sie, szukajac czegos dla mnie interesujacego. i ku mojemu zaskoczeniu, tuz obok muzem i biblioteki, dwa osrodki niewatpliwie kulturalne, mozna bylo sobie zakupic pamiatki oraz rozne przedmioty po nazizmie. zeby bylo ciekawiej, na miejscu znajdowala sie takze straz miejska. no byla sobie i tyle. czy ci wszyscy ludzie, ktorzy zostali zamordowani, nie zasluguja przynajmniej na to, zeby ich oprawcy, byli wyzbyci jakiejkolwiek pamieci pozytywnej? moze sie myle, ale jest mi wstyd. ponizej tego wpisu, znajduje sie wpis, ktory ktos skomentowal, atakujac mnie. usunolem ten komentarz, a pozniej tez moje kontry, gdyz pisalem je pod wplywem nerwow, czego staram sie nie robic. czy to ze mam odwage cos sugerowac jest podstawa do krytyki? wlasnie w takim kraju zyjemy i albo staramy sie byc ponad tym, albo ulegamy. dolanczam fotki.












w pierwsza sobote kazdego miesiaca w Bytomiu odbywa sie "pchli targ". jednak ludzie pojawiaja sie juz w piatek. i tak oto dzisiaj w dorodze do biblioteki, rozgladalem sie, szukajac czegos dla mnie interesujacego. i ku mojemu zaskoczeniu, tuz obok muzem i biblioteki, dwa osrodki niewatpliwie kulturalne, mozna bylo sobie zakupic pamiatki oraz rozne przedmioty po nazizmie. zeby bylo ciekawiej, na miejscu znajdowala sie takze straz miejska. no byla sobie i tyle. czy ci wszyscy ludzie, ktorzy zostali zamordowani, nie zasluguja przynajmniej na to, zeby ich oprawcy, byli wyzbyci jakiejkolwiek pamieci pozytywnej? moze sie myle, ale jest mi wstyd. ponizej tego wpisu, znajduje sie wpis, ktory ktos skomentowal, atakujac mnie. usunolem ten komentarz, a pozniej tez moje kontry, gdyz pisalem je pod wplywem nerwow, czego staram sie nie robic. czy to ze mam odwage cos sugerowac jest podstawa do krytyki? wlasnie w takim kraju zyjemy i albo staramy sie byc ponad tym, albo ulegamy. dolanczam fotki.

nie licz na pomoc

W Miechowicach(dzielnica Bytomia) kilku skurwieli porwalo 17 letnia dziewczyne z przystanka, zaciagneli do meliny, pobili i zgwalcili. Pozdrawiam wszystkie laski, ktore dalej nie wiedza co to jest KRAV MAGA.

czwartek, stycznia 05, 2006

przeczytaj i postaraj sie zrozumiec

Poniedziałek

Nie wiedzą, ze jestem poniekąd specjalistą od ich głównego problemu- niedojrzałości- i że cała moja literatura jest w nim zadomowiona. Paradoksalnie, że w Ameryce południowej Borges, abstrakcyjny, egzotyczny, nie związany z ich kłopotami, jest na świeczniku, a ja mam tylko garstkę czytelników. Paradoks, który przestaje nim być, gdy się zważy, że Borgesem mogą się popisać w Europie. Mną- nie, bo jestem Polak, nie jestem valor nacional.
To, że oni nie chcą być potulnymi uczniami obcych kultur, uważam za słuszne. A także zgadzam się, że mają własną rzeczywistość i że tylko opierając się na niej mogą stać się kimś w świecie... Ale, moim zdaniem, popełniają jeden błąd, dramatyczny...
Mianowicie, zamiast powiedzieć "ja", mówią "my". My, Amerykanie. My Argentyńczycy. Otóż, gdy człowiek pojedynczy mówi "my", popełnia nadużycie, nikt go do tego nie upoważnił, jemu wolno przemawiać tylko we własnym imieniu. A już ten, kto pragnie dojść do "swojej rzeczywistości" i oprzeć się na niej, powinien jak ognia unikać formy mnogiej. Co to jest "nasza rzeczywistość"? Ja mogę być pewny tylko "mojej rzeczywistości". Co to jest Ameryka, Amerykanie? Pojęcie, uogólnione, abstrakcja. Co to jest "rzeczywistość amerykańska"? Coś, co każdy może zrozumieć, jak chce.
Różnica pomiędzy nimi, a mną sprowadza się do tego, że oni chcieliby naprzód odkryć rzeczywistość amerykańska i wyzwolić Amerykę od zależności europejskiej, a dopiero w następstwie ma się wytworzyć nowy typ Amerykanina- dojrzałego. Ta nowa Ameryka, odkryta i zdefiniowana, stworzy swoich ludzi. A według mnie trzeba zacząć od człowieka, pojedynczego człowieka i więcej powiem: rozwój Ameryki może być tylko dziełem ludzi, którzy Amerykę w sobie przezwyciężyli.
Mówisz, że ta twoja Ameryka zacofana, niedojrzała? Dobrze. Ale w takim razie pierwszym twoim zadaniem było by wyzwolić się spod jej hamującego wpływu. Jako człowiek, jesteś równie dobry, co Anglik, czy Francuz. Jako Kubańczyk, czy Paragwajczyk, jesteś gorszy. Poczuj się tedy człowiekiem, umieść się powyżej tej Ameryki niedorozwiniętej, nie pozwól, żeby cię spętało środowisko i sposób myślenia Amerykański.
Tylko, że... im ta dojrzałość właśnie narzuca słówko "my". Są w fazie stadowej, ta faza jest fazą Południowej Ameryki i nie są w stanie z niej wybrnąć. "Ja" jest dla nich za samodzielne, za swobodne. Oni są "my". Są Ameryką. A będąc Ameryką, jakże mogą ja ruszyć z miejsca? Ugrzęźli wraz z nią w historii. Amen.
Wiele z tego nadawałoby się do Polski i Polaków.


Witold Gombrowicz "Dziennik 1957-1961"
Wydawnictwo Literackie, Kraków- Wrocław 1986


jestem gotowy do dyskusji na forum

środa, stycznia 04, 2006

Nowy blog

zapraszam serdecznie na bloga mojej znajomej http://www.equilibrium.eblog.pl/ dostepny takze w linkach znajomych jako Ewelinka

wtorek, stycznia 03, 2006

WIELKI HOROSKOP NA 2006 ROK













kliknij na twoj znak zeby powiekszyc




































































































zrodlo: "Pani domu" nr 1 2006

poniedziałek, stycznia 02, 2006

NFZ i PZ

konflikt miedzy NFZ( czyli banda, ktora ma nasze pieniądze) a Porozumieniem Zielonogorskim( lekarze, ktorzy sie utrzymuja z naszych pieniedzy) rozwiazany. napawa mnie on po czesci optymizmem. bo skoro PZ ma otrzymac kase, ktora dopiero ma byc, a ma byc dlatego ze bedzie lepiej i wiecej zaplacimy, a raczej zaplacimy tyle samo, tylko ze skoro bedzie lepiej, wiec wiecej zaplacimy, bo od tego lepiej tez bedziemu placic. Profesor Religa zapowiedzial nawet, ze zrobi wypad ze stanowiska, jak nie bedzie lepiej, czyli nam od lepiej odciagna i dadza im(czyli w sumie nam, bo to nasze firmy i nasi pracownicy). Problem polega na tym, ze ludzie ktorzy znaja sie na polityce, a takze znaja osobiscie prof. Relige, wiedza ze on sie nie zna na polityce.

niedziela, stycznia 01, 2006

2005

dla mnie rok 2005 byl rokiem kiedy dojrzalem. nikomu tego nie zycze. pierwszy raz w zyciu, w zwiazku z sylwesterem, patrze z nadzieja w przyszlosc. zycze wam i sobie sily.

czwartek, grudnia 29, 2005

"becikowe" ciag dalszy

BECIKOWE jest sztandarowym przykladem, obludy tej kadencji. caly parlament, ocieka obluda i zaklamaniem. bez wyjatkow. bez honoru.

kolejny nocny wypad

dzisiaj w nocy , wraz z Piotrem Z. i noja sunia, podreptalismy na chehlo, malownicza trasa. 5 i pol godziny na swierzym powietrzu. jak zawsze malownicze tereny pozwalaja odpoczac duszy. jezioro bylo zaczarowane, tylko taki slowo pozwala mi w pelni oddac efekt, jaki daje snieg, mgla, rozne powsiaty. zal mi was, ze zamiast skorzystac z zycia, zobaczyc co slychac naprawde, siedzicie w tych 4 scianach.

wtorek, grudnia 27, 2005

fajki


palenie papierosow, och co za wspaniala sprawa. ludzie sa tak inteligentnym gatunkiem, ze znalezli sobie taka fantastyczna rzecz, jaka jest palenia papierosow. mozna podpalic go i za pomoca pluc wciagnac dym do pluc. ahh ten dymek. wspanialy. tak ladnie pachnie, jak hym, no sam nie wiem co. ale zawsze mozna sobie wmowic, ze jak cos przyjemnego i juz jest fajnie. o i najlepiej sie pali po jedzeniu, jak jakas forme jedzenia. tak, wlasnie tak, papierosy sa jak jedzenie. jak cos jemy, to cos staje sie czescia nas, a jak palimy papieroski, to dymek staje sie czescia nas, osadza sie slicznie na pluckach i jest z nami caly czas:D. fantastycznie, to nawet lepsze niz jedzenie! albo jak sie denerwujemy, to wtedy mozna sobie zajarac, super, odrazu lepiej, problemy moze zostaja, no ale palimy wiec jest lepiej. dumek osadza sie na pluckach, mozg oszolomiany, przestale na jakis czas kumac rzeczywistosc, wiec jest lepiej. jest jeszcze wiele sytuacji w ktorych papieroski sie znakmicie sprawdzaja, mozna by cala ksiazke o tym napisac. rozumiem zolnierza na froncie, ktoremu papieros przypomina rzeczywistosc jaka opuscil, ale zeby to robic na co dzien?

poniedziałek, grudnia 26, 2005

http://www.smokersclub.com/video/smokekills.swf

chcialem cos tu dzisiaj napisac, ale wlaczylem gg i zaczely sie ludziska odzywac, i co niektorzy odebrali mi ochote na cokolwiek, wiec moze jutro

sobota, grudnia 24, 2005

Słowo Dnia

Słowo Dnia

Kategoria:
Zbawienie

Dzisiejszy werset:
Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to,
by świat został przez Niego zbawiony.

Ewangelia wg św. Jana 3:17 / Biblia Tysiąclecia

piątek, grudnia 23, 2005

swieta


Wesołych Świąt i co tam se chcecie

http://oczyszerokootwarte.blogspot.com/

oglaszam ze powstal blog Izy Naglik dostepny pod adresem http://oczyszerokootwarte.blogspot.com/ i z mojej strony jest tez link.

nowy prezydent

dzisiaj dostalismy super prezent, a mianowicie kurdupel zostal juz takim fest prezydentem najjasniejszej RP. az mi sie nie chce wiecej pisac ten temat.

czwartek, grudnia 22, 2005

Niechciana 'moherowa piosenka' online

Wszystkie polskie rozgłośnie radiowe, oprócz AntyRadia, odmówiły prezentacji "Moherowych beretów" - najnowszego kawałka zespołu Big Cyc. Piosenka jest więc promowana przez internet... i to z oszałamiającym skutkiem!

Tak właśnie wygląda wolność słowa w mediach, o którą walczyliśmy prawie 20 lat - mówi Dżej Dżej, jeden z członków zespołu Big Cyc w wywiadzie dla serwisu muzycznego NetFan.pl.

Przekonaliśmy się, że w obecnych czasach, muza może funkcjonować bez radia. W ciągu tygodnia "Moherowe berety" ściągnęło z sieci 68 tyś. Internautów -- dodaje Dżej Dżej. Obecnie, zgodnie ze statystykami na stronie Big Cyca, piosenkę pobrano ponad 80 tys. razy.

Jak zapowiada Dżej Dżej, silnie polityczna płyta o takim samym tytule jak piosenka - "Moherowe Berety" (1,5 MB lub 4,5 MB lepszej jakości plik) - ma ukazać się na wiosnę przyszłego roku. Póki co, zespół promuje najnowszy krążek kawałkiem opowiadającym o społeczeństwie skupionym wokół Radia Maryja.

Utwór można ściągnąć z internetu za darmo. Piosenka ukazała się także na singlu, który jest rozdawany bezpłatnie.

Internet odgrywał też niemałą rolę w promocji zespołów takich jak Hurt czy nieokiełznany komputerowiec - Patyczak.

Warto wspomnieć, że nie tylko niezależni twórcy promują się w internecie. Oprócz Big Cyca, z sieci za darmo można było pobrać m.in. piosenkę Karramby, która powstała w hołdzie Papieżowi Janowi Pawłowi II.

Procedura upublicznienia i promocji utworu to skomplikowana i długa droga. Jak się okazuje, internet to doskonałe medium aby szybko wypromować piosenki "na czasie".

Źródło: Dziennik Internautów

txt w calosci skopiowany z biletynu PROLINE:
http://www.proline.pl/index.php?id=news&subid=niechciana_moherowa_piosenka_online_1135217003&grupa=news

wtorek, grudnia 20, 2005

20 Grudnia 2005

rok 966 Mieszko I przyjmuje chrzest, polska znajduje sie w europie srodkowej; 1320 rok, koronacja Władysława I Łokietka i koniec rozbicia dzielnicowego Polski, ktora dalej znajduje sie w europie srodkowej; 15 VII 1410 sily pol.-litew. zlamaly na polach Grunwaldu potege Krzyżaków, a to wszytsko w europie srodkowej. 1794 powstanie kościuszkowskie, polska, europa srodkowa; 1807 powstaje na małym skrawku ziemi pol.(w europie srodkowej) Księstwo Warszawskie; 1918 rok, po 123 latach niewoli, niepodleglosc,a to wszytsko w europie srodkowej; w 1940 roku niemcy zakladaja oboz Auschwitz-Birkenau gdzie odbywa sie masowa eksterminacja ludzi, a to dalej polska i europa srodkowa; 1945 na konferencji poczdamskiej ustalono obecne granice RP, takze w europie srodkowej. skoro juz wiemy gdzie mieszkamy, od 1000 lat, to niech mi ktos wytlumaczy jedna rzecz. jak to sie dzieje, ze gdy w grudniu, ehh wlasnie w grudniu, spadnie snieg. przeciesz w grudniu snieg to cos normalnego. w grudniu pada snie i juz. a wiec jak to jest ze jak w tym kraju,jak w grudniu spadnie snieg, to zaraz wszytsko sie musi popierdolic? polska ze swoimi mieszkancami sa zadupiem europy, nie przystosowanym nawet na samych siebie. dzisiejszy dzien byl tego dowodem! tyle na ten temat.
PS. dziekuje za bardzo mile poludnie i popoludnie. takie chwile rekompensuja wszystko co nie mile.

poniedziałek, grudnia 19, 2005

demokracja(gr. demokratia, od demos- społeczeństwo; kratos- władza)

Niedawno byly wybory, narod poszedl glosowac, wybral i wogole wszystko fajnie. normalka, oni kandyduja, my glosujemy. my, spoleczenstwo. my czyli obywatele RP, ktorzy ukonczyli osiemnascie lat i posiadaja pelnie praw obywatelskich. wydaje sie to byc takie oczywiste i sluszne. dzieki temu wszyscy maja mozliwosc wyrazenia swojej woli, za pomoca oddanego glosu. jdnak czy takie oczywiste jest to, ze powinni glosowac wszyscy? czy kazdy czlowiek jest w stanie podjac odpowiednia decyje? wiadomo, kazdy kieruje sie czyms innym, przy dokonywaniu wyboru, ale czy wlasnie ten czynnik jest odpowiedni? czy ludzie o mniejszej swiadomosci powinni miec taki sam wplyw na wladze? dlaczego tacu ludzie maja sie dokladac do kreowania swiata ktory ich dotyczy, ale ktorego nie rozumieja i nie potrafia wybierac racjonalnie(mowie o rzadzeniu)? czy mozna im odebrac prawo glosu, tylko jak to selekcjonowac? wyksztalceniem jak u Platona?moze to jest jakies rozwiazanie? jednak tacy ludzie sa, jest ich duzo, i ich glos odgrywa bardzo istotna role. teraz moga czuc sie reprezentowani, mimo ze tak naprawde nie sa i nikogo nie obchodzi wiecej jak tylko ich glos. odbierajac im glosy, moze i udalo by sie cos zdzialac, jednak prawdopodobnie ich rola mogla by sie jeszcze zmiejszyc. mozliwe ze wogole nikt by sie z nimi nie liczyl. i tak kolo sie zamyka, no i mamy to co mamy.

AUTO SECURITY


Moj sniegowo-bojowy pies, w zasosowaniu cywilnym, znakomicie sie sprawdza jako element wyposazenia samochodu. W momecie zagrozemia kradzieza, element przestepczy jest traktowany indywidualne.

niedziela, grudnia 18, 2005

sobota, grudnia 17, 2005

KRRiT

szykuja sie zmainy w KRRiT, powiecie, i co z tego? a to nie jest takie nic. czesto sie slyszy ze media to 4 wladza. nie jest to bezzasadne. w "demokratycznych' systemach, tak juz poprostu jest , ze ludzie sie duzo gapia w tv , czytaja i sluchaja inne madia. ma to niebywaly wplyw. jezeli "wladza" chce miec wladze nad panstwem, musi miec w garsci tez media. tak bylo za rzadow sld. jednak, jakos nie odnosilem wrazenia, ze media uginaly sie pod tymi ludzmi. teraz wladze przejmie pis. niestety juz widoczne sa syptomy paniki w mediach. jedna ze stacji, juz nie mowi negatywnie o pis, mimo ze bylo to jej standartem. wrecz przeciwne, zachowuje sie jak jakas forma cichcej promocji, co jest oblesne. ale to w sumie mi zwisa. mam swoj rozum, sa media ktore mimo wszystko posiadaja na tyle mocne umocowanie na rynku, ze napewno bedzie co czytac. jednak problem zaczyna sie juz z tym co moze powstac i dzialac na spoleczenstwo. juz mamy radio Maryja( jakos zle mi sie pisze imie matki jezusa, siedzi we mnie ta polskosc, ktora kleka przed ta postacia, a jak sobie mysle ze ci ludzie dobijaja jej resztki(mojej religijnosci) taka forma dzialania tej stacji, to robi mi sie niedobrze), i telewizje trwam. te stacje maja niesamowity wplyw na spoleczenstwo( patrz wyniki ostatnich wyborow). co do wartosci merytorycznych, majac na mysli wiadomosci z zakresu polityki i ogolnie wiedzy humanistycznej, to jest to stek klamstw i jakas parodia normalnej egzystencji. dobrze ze nie ma krajowej rady do spraw blogow internetowych. pewnie niebawem moj by znikl ;) niestety nawet czasem ja sam sie ograniczam, zachowuje wolnosc slowa, jednak nie moge napisac wszystkiego, absolutnie wszystkiego, gdyz nie jestem tutaj na tyle anonimowy. wolnosc slowa jest na calym swiecie ograniczona poprawnoscia polityczna.

czwartek, grudnia 15, 2005

lord of war




Film generalnie przynudnawy,troche jakis taki surealistyczny, chociaz podobno na faktach. fabula raczej zadna. nie ma sie z kim zabardzo utozsamic. ale warto go zobaczyc, gdyz ostatnie piec minut nadrabia, a caly film wtedy zostaje zrozumialny.

środa, grudnia 14, 2005

piątek, grudnia 09, 2005

a po szkole



















Mloda nadzieja narodu, po odbyciu szkolnych zajec, gdzie byla im wpajana wiedza o strategicznym znaczeniu dla ich przyszlej egzystencji, dyskutuje na tematy istotne i bierzace. Osiedle im. Gen. J. Zietka, gwarantuje im to, tworzac warunki na "ogniska" dyskusyjne.

czwartek, grudnia 08, 2005

znalazlem w e-mailu

Radio Maryja - The Best Of...

1. Rozmowa na antenie Radia Maryja
-Boje sie potepienia, boje sie diabla, boje sie wszystkiego. Wszedzie jest diabel i mowi do mnie. Juz mnie nawet ksieza nie chca spowiadac....
- No nic. Zycie jest piekne, ale trzeba sie pchac do przodu . Kulturalnie ,ale pchac! Alleluja!!

2. o.Rydzyk:
Ostatecznym celem homoseksualizmu jest walka z Kosciolem i zniszczenie Kosciola.

3. o.Rydzyk
A ta prostytucja na drogach? Jakiez to wstretne. I popatrzcie, kto sie kolo tych narzedzi diabla zatrzymuje. Popatrzcie...gory miesa z hormonami -bo przeciez nie ludzie. Trzeba siać, siać...tak, tak...zwierzeta z hormonami. A potem przychodza z placzem do ksiezy.

4. o.Rydzyk
Wykosztowaliscie sie na te kielbasy, na te szynki na swieta, a teraz co? Nawet na bilet nie macie, by pojechac do Czestochowy.

5.Telefon do Radia Maryja
Poszlam do ksiedza i żale sie, ze juz nie mam sily, bo przez pietnasci lat zyje pod jednym dachem z pijakiem, a ksiadz westchnal i powiedzial: Ty masz jednego pijaka, a ja mam ich cala parafie.

6. Telefon do RM: Miałam do usunięcia ząb...i to madrosci. Bardzo sie balam i poszlam do kosciola i modlilam sie: Panie Jezu, co to bedzie, co to bedzie...?. I taka mi wtedy mysl przyszla do glowy: to ja sie boje o bol zeba, a przeciez Jego na tym krzyzu bardziej bolalo. No i zaczelam sie modlic i ofiarowalam Jezusowi ten zab. Poszlam do dentystki, a Jezus mi to wynagrodzil i wcale mnie nie bolalo.

7. ekspert RM
Masoni sa narzedziem szatana, a ich znakiem jest slonce. Zwroccie uwage,ze ten znak staraja sie umiescic wszedzie. Na przyklad w Polsacie sie ono pojawia i na butelkach wody "Bonaqua" i jako logo parii UW. Zebysmy mieli kilkaset takich ojcow Rydzykow w Polsce, to nie musielibysmy sie bac masonerii.

8.o.Rydzyk
Polska stala sie krajem misyjnym dla pogan. Ich wyslannikami sa prostytutki przy drogach. Siac...trzeba siac, siac, siac...

9.telefon do RM:
-Ja sobie taka modlitwe wymyslilam sama, Moge powiedziec?
-prosimy....
-Jak to dobrze, ze jestes ojcze Rydzyku, jak to dobrze ze Ciebie ta mama urodzila, niepokalana.....

10. ekspert RM
Jest taka ksiazka dla dziecie pt."Doktor Dolitle".To jest straszna ksiazka i na dodatek lektura. Ona rowna zwierzeta z czlowiekiem, czyli rowna czlowieka ze zwierzeciem. To jest doktryna masonska: swinia jest taka sama jak i ja.

11. telefon do RM
- Dzien Dobry, z kim rozmawiamy?
- Stanislaw Szanowski
- Szanowski?
- tak, tak
- Pieknie....

12. sluchaczka RM:
Pierwsze slowa, ktore uslyszalam na antenie Maria Radyja, to znaczy Radia Maryja, to to, jak ojciec Tadeusz powiedzial, ze katolik to ciapa.
Bardzo mnie to uderzylo i wtedy po raz pierwszy zaczelam myslec.

13. o.Rydzyk
Trzeba pic ziola, bo to nie chemia. Ale jak sie je pije na przyklad o polnocy, stojac na jednej nodze, to juz wtedy zaczyna sie okultyzm i diabel.

14.rozmowa na antenie RM:
- Niech bedzie pochwalona Maryja zawsze dziewica. Czy bede na antenie?
- Juz pan jest na antenie.
- A co mi ksiadz za pierdoly opowiada, kiedy mam wlaczone RM i tam teraz slysze ojca dyrektora!
- Bo jeszcze fale radiowe do pana nie zdazyly doleciec. I prosze sie kulturalnie wyslawiac.
- Aha...

15. o.Rydzyk
Przyjezdzaja tu do Torunia ludzie i mowia "Jakie to sobie palace buduja ksieza". A to jest ich dziadostwo - tych ludzi dziadostwo i maly mozg Zacofanie!

16.sluchacz RM:
Chcialem pozdrowic moja zmarla siostre. Zeby zawsze byla zdrowa.

17.o.Rydzyk
Mowia niektorzy, ze Ojciec Swiety jest konserwatysta. Pewnio, ze jest, bo na tych biwakach rozmaitych jadal konserwy, bo je lubi...

18.telefon do RM:
Postuluje wyrzucenie z nazwy telewizji Polsat liter: pol. Bo to nie polskie. I co wtedy zostanie? Sat zostanie. I jak dodamy do tego skrot od anteny, zobaczymy cala prawde - Sat-an!

19. ekspertka RM:
Telewizja i gry komputerowe moga byc przycyna masturbacji, ktora bedzie pozniej przeszkadzala w tworzeniu wiezi rodzinnych. Badania na calym swiecie wykazuja, ze masturbacja jest glowna przyczyna rozwodow na calym swiecie.

20.przypadkowe wejscie na antene dziwekowca RM zdenerwowanego odglosami remontu w rozglosni:
-Ku..a, ch..u, przestan wiercic. Jak ja, ku..a moge miksy robic w takich, ku..a, pier....ch warunkach, co ch..a!

21.rozmowa na antenie RM:
- Jak to jest ojcze? Znajoma chodzila po domach i zbierala pieniadze na RM i wpadla do piwnicy glowa w dol i teraz ma wstrzac mozgu i cala poraniona jest...
- Moze zle zbierala...

22.rozmowa na antenie RM:
- Tu Radio Maryja, katolicki glos w Twoim domu. Sluchamy, kto do nas sie dodzwonil?
- Tu...tu...Włodź...dź...dzi...mierz z No...ooooo...weg..g...g..Sącz...cz..cza..
- O, widze ze z Panem sobie nie porozmawiamy...

23. rozmowa na a.RM:
- Jestem ogromnie zbulserwowany tym, co sie dzieje...
- My tez, Panie Janie, ale mowi sie zbulwersowany..
- No wlasnie..jestem zbulserwowany..

24. Modlitwy na antenie RM:
- Sluchamy, RM...w czyjej intencji modlitwa?
- Ja bym chciala sie pomodlic za wszysktich oszustow, klamcow i zlodzieji...no i oczywiscie za ojca dyrektora.

25. telefon do RM:
Czlowiek, ktory nie modli sie i nie slucha RM, jest jak to bydle...

26. Ojciec Rydzyk: Patrze...lezy nieprzytomna staruszka. Podchodze i pytam ja, co sie stalo? A ona: A co to pana obchodzi?

27. rozmowy na antenie RM:
- Jest dzis u nas w rozglosni Marcin. Skad przyjechales?
- Z Bydgoszczy.
- A ile sie jedzie z Bydgoszczy do Torunia?
- Poltorej godziny.
- Jestes bardzo dzielny, Marcinie.

28. słuchaczka:
- Pojechalam na pilgrzymke na Wegry i widzialam, ze ksieza, co byli z nami, kupowali w duzych ilosciach winiaki...
ojciec Jacek:- Mowi pani nie na temat dzisiejszej katechezy.

29. ekspert na antenie RM:
- Wezmy slowo "komputer". Wszystkie litery w tym slowie przyporzadkujmy kolejnym liczbom w alfabecie, potem dodajmy je do siebie i pomnozmy przez 6. Co otrzymamy? Otrzymamy 666. A wiec komputer i internet to narzedzia diabla.

30. słuchaczka:
- Czy jak się modlę codziennie i spowiadam, ale też używam wibratora wie ksiądz, co to jest? ale po to, aby nie grzeszyć z mężczyznami, to grzeszę?

31. Słuchaczka
- Dobrze, że Ojciec Święty nie jeździ tramwajami, bo jak by zobaczył, że dziewczyna siada chłopakowi na kolanach i całuje się z nim, to by musiał pomyśleć tylko jedno: No ku**a jakaś zwyczajna.

32. Ojciec Rydzyk
Ja już nie mogę się na to wychowanie seksualne patrzeć. I popatrzcie, jak ono jest wprowadzane w Polsce. Rękami katolików jest wprowadzane. To jest normalny instruktaż. Dzieci się instruuje, jak robić samogwałt, jak sobie robić dobrze... bez Boga.

33. Ekspert RM
- Filmy rysunkowe są narzędziem dewastacji psychiki dziecka. Ich bohaterowie są głosicielami satanizmu... na przykład ten kwaczący kaczor Donald... On nie zna litości. Jest okrutny i bezwzględny. Jeśli nawet dochodzi do jakiegoś celu, to po trupach. Jego prawem jest prawo zemsty.

34. telefon do RM
- Ojciec mówi o pornografii, a może zaczęlibyśmy jej zwalczanie od kościołów, od tych kobiet, które przystępują do komunii w spódniczkach tak krótkich, że im cały interes widać, a kapłan, zamiast to przez mikrofon zganić, to tylko się oblizuje.

35. fragment piosenki śpiewanej przez dziecko na antenie RM
- Gdy Pan Jezus był malutki nigdy w domu nie pił wódki.

36. Słuchaczka:
- Niestety jestem za tym, że jak dziecko jest chore... to znaczy płód jest chory nieuleczalnie, to powinno się dopuszczać aborcję.
Prowadzący audycję
- To panią powinno się w pierwszej kolejności zabić, a nie to dziecko.

37. Ojciec Rydzyk
- Byłem w Białymstoku i widziałem taki perfidny plakat. Taki wielki... niby był przeciwko AIDS. Pisało na nim: Wszyscy to robicie, ale róbcie to z głową
- Jakież to wstrętne... wszyscy robicie, a przecież ja tego nie robię.

38. Słuchaczka
- Ja dzwonię ze Stanów. U nas jest już taka deprawacja i kultura śmierci, że w szkołach stoją automaty do sprzedaży prezerwatyw.
Ojciec Jacek
- To pani nie dzwoni ze Stanów, tylko z piekła.

39. quiz na antenie RM
- Masz na imię Michał? To pięknie. Pierwsze pytanie naszego quizu brzmi: Nad jakim morzem leży wyspa Kapri?
- A ona leży nad morzem?
- No... każda wyspa leży nad jakimś morzem.
- No to nad jakim ona leży?
- Kto tu w końcu komu zadaje pytania?

40. Telefon do RM
- Tygodnik Powszechny, Gość Niedzielny i Fakty i Mity zatruwają dusze katolików.

41. dowcipy na antenie RM
- Zmieniłeś rybkom wodę w akwarium?
- Po co? Przecież jeszcze poprzedniej nie wypiły.

Miś prowadził sklep
w Tatrach. Przychodzi do niego zajączek i prosi chleb z górnej półki. Wściekły miś przystawia drabinę i zdejmuje ten chleb. Następnego dnia historia się powtarza, więc trzeciego dnia miś, widząc zajączka, już sam wszedł na drabinę, a ten mówi: Poproszę masło z dolnej półki.

Matka w ZOO do syna
- Nie zbliżaj się do niedźwiedzi polarnych, bo się przeziębisz.

Scena w ZOO
- Kiedy będzie pan karmił małpy?
- A co? Już pani jest głodna?

42. Telefon do RM
- Właśnie minął mi okres...
- I po co pani telefonuje w tej sprawie do radia?!

43. Słuchacz:
- W Oświęcimiu nigdy nie było komór gazowych. Ta propaganda głoszona jest przez lobby homoseksualistów amerykańskich.
Ojciec Piotr:
- Chyba przez lobby żydowskie.
Słuchacz
- A to nie na jedno wychodzi?

44. telefon do RM
- Ja sam na sobie dokonałem eutanazji, bo się zatruwam trucizną o nazwie alkohol. Dzisiaj byłem w kościele pierwszy raz od wielu lat i jak posłuchałem co wy tam za idiotyzmy wygadujecie, to Bogu dziękuję, że jestem alkoholikiem. Nazywam się Marian z Płocka...

45. Słuchaczka RM
- Idę sobie ulicą, patrzę, a tu takie szesnastoletnie ku... wkładają za wycieraczki samochodów ulotki agencji towarzyskich. Patrzę za chwilę, a jedną taką ulotkę wyciąga nasz ksiądz proboszcz. No to pytam się jego, po co mu ona. A ksiądz odpowiedział, że przyda się jako zakładka do książki. Już nie wiem, co o tym myśleć.

46. Słuchaczka
- Jest u nas w Toronto taki jeden Amerykanin, który przez całe życie wyszukuje i opisuje negatywne postacie Żydów.
- A ja się pytam, czy w imię miłości Chrystusa nie mógłby wyszukać kilku pozytywnych postaci tej nacji?
o. Piotr
- Proszę pani... to za niego robi Gazeta Wyborcza.

47. Słuchaczka
- Słuchałam pana wypowiedzi i muszę przyznać, że była ona na bardzo niskim poziomie, wręcz na poziomie żenującym.
Ojciec Rydzyk
- Widzicie... to telefonował do Radia Maryja szatan, choć o niewieścim głosie. A jeśli to nie sam szatan dzwonił, to jego niewolnik o imieniu Urszula.

48. telefon do RM
- Najdroższy ojcze Rydzyku. Jesteśmy z tobą. Jak by ktoś chciał na ciebie rękę podnieść, to ja nie wiem co bym mu zrobiła... najdroższy i uwielbiony ojcze. Ty jesteś dla mnie więcej jak Bóg... (płacz) Sto razy więcej jak Bóg... ukochany ojcze. Oni wszyscy będą musieli z tego kiedyś zdać świadectwo. Przed Bogiem i przed tobą, bo ty będziesz siedział na jego prawicy.

49. Słuchaczka
- Moja siostra nie ma już jednej nogi, a teraz jest w szpitalu i grozi jej druga amputacja.
Ojciec Piotr
- Ale Chrystus ją kocha i ma w tym zapewne jakiś plan.

50. Słuchaczka
- Papierosy, chłopcy, trochę alkoholu... no puszczam się i jestem szczęśliwa, i jest mi dobrze.
Ojciec Piotr
- Dziecko... czy ty wykręciłaś właściwy numer telefonu?

51. Słuchacz
- Wy tylko alleluja, alleluja, alleluja i do przodu... siać, siać i siać. Czy to nie jest już nudne?
Ojciec Piotr
- A pan się schlał po prostu jak świnia...

52. Rozmowa na antenie RM
- Wy tak ciągle mówicie, że ona była zawsze dziewica.
- Tak, proszę pana.
- To ja jej strasznie współczuję.

53. Ekspert RM
- Dzisiaj w Polsce nie produkuje się już nic polskiego. Nawet, jak się głupią żarówkę chce kupić, to trzeba kupić, za przeproszeniem, osram.

54. Słuchaczka RM
- Zawsze jestem zabezpieczona i noszę przy sobie prezerwatywę. I co w tym złego? Ktoś by powiedział, że jestem puszczalska...
Ojciec Jacek
- No więc jest pani puszczalska... Na szczęście... to znaczy, niestety...

55. Prowadzący audycję
- Pani Rozalio... czy może pani już zakończyć swoją wypowiedź? Już dosyć głupot pani, jak na jeden raz, powiedziała.

56. Zapraszamy wszystkich do audycji kulinarnej. Jak zwykle przed mikrofonem wystąpi siostra Leonilia. Dziś na szczęście nie jest w kuchni...

57. Słuchaczka
- A ci kolarze co to jadą z pielgrzymką do Hiszpanii, to powinni jechać przez Gwadelupę, bo będzie im bliżej.
Prowadzący audycję
- Bardzo dziękujemy za ten telefon, z tym, że w Hiszpanii nie ma Gwadelupy, tylko w Meksyku, a to by było trochę za daleko... ale dziękujemy.

58. Gość RM
- A co robisz, ojcze Jacku, gdy widzisz, teraz w lecie, piękną, skąpo ubraną dziewczynę?
Ojciec Jacek
- To rzeczywiście trudne pytanie, ale tylko trudne na oko. Bo ja wtedy natychmiast myślę o wielkości Stwórcy, który był w stanie coś tak doskonałego stworzyć. I jestem dla niego pełen wdzięczności.

59. Słuchacz
- Ksiądz nie chciał pochować za darmo mojego ojca. Jak się zapytałem, co mam zrobić, bo jest lato i gorąco, to on odpowiedział: Zamarynuj go sobie.
Prowadzący audycję
- No... pan jest chyba członkiem SLD.

Ojciec Rydzyk
- Kochani... należy siać, siać, siać! Trzeba siać, aby urosło. Siać... siać, a jak nie będziecie siać, to... to i tak urośnie.

środa, grudnia 07, 2005

wtorek, grudnia 06, 2005

Według Gombrowicza narodu obrażanie


Polak, to embrion narodziarski:
Z lepianek począł się, z zaścianków,
Z najazdów ruskich i tatarskich,
Z niemieckich katedr, włoskich zamków.
W genealogii tej określił
Oryginalny naród się by,
Gdyby się uczył własnej treści,
Zamiast przymierzać cudze gęby.

Chrystusem był i Rzymianinem
I w tej sprzeczności żył - i wyżył:
To dźwigał krzyż i czyjąś winę,
To znów na szyi - tylko krzyżyk.
U Żyda pił, batożył Żyda
A przed żydowską Matką klękał
I czekał łaski malowidła
Najświętsza ratuj go panienka!

Nie lubi stwarzać się - być chciałby.
Wszak Bóg rzekł: "Niech się stanie Polak",
A szatan w płacz - Das ist unglaublich!
Nieszczęsna w Polsce moja dola!
Słusznie się lęka Pan Ciemności,
Że ciężko będzie miał z Lachami;
W szczegółach przecież diabeł gości,
A Polak gardzi szczegółami!

Nie lubi tworzyć, lecz zdobywać
Gdy niedostatek mu doskwiera.
Uchodzi więc za bohatera,
Ale nim nie jest, chociaż bywa.
Gdy świat przeszyje myśli błyskiem
I wielką prawdę w lot uchwyci,
To traci na niej zamiast zyskać
I jeszcze będzie się tym szczycił.

Jak dziecko lubi się przebierać
Powtarzać słowa, miny, gesty,
W dziadkowych nosić się orderach
I nigdy mu niczego nie wstyd.
Okrutny bywa, lub przylepny,
W swoim pojęciu niekaralny,
Bo uczuciowo nie okrzepły,
Dojrzewający, embrionalny.

W niewoli - za wolnością płacze
Nie wierząc, by ją kiedyś zyskał,
Toteż gdy wolnym się zobaczy
Święconą wodą na nią pryska.
Bezpiecznie tylko chciał gardłować
I romantycznie o niej marzyć,
A tu się ciałem stały słowa
I Bóg wie co się może zdarzyć!

Oto wzór dla świata:
Pan się z chamem zbratał.
Nie ma pana, nie ma chama -
Jest bańka mydlana.
Aż się słyszeć grom dał,
Z bańki będzie bomba!
Z bomby błysk, czyli blitz -
Znowu nie ma nic.

Jacek Kaczmarski
9.1.1993

padl dysk

wczoraj doswiatczylem traumatycznego przezycia. mianowicie przed poludniem, cos sie porobilo z moim komputerem. sytuacja byla na tyle nie komfortowa, ze pozbylem sie danych z jednej partycji. jednak nie to bylo najgorsze. przez caly dzien nie potrafilem sobie poradzic z problemem. czyli przez caly dzien nie mialem dostepu do sieci. to bylo straszne. moje uzaleznienie, z ktorego zdalem sobie sprawe dopiero wczoraj, nie pozwalalo mi normalnie zyc. fakt ze nie moglem, sprawdzic poczty, pisac na gg czy na tlenie. napisac nic na blogu, poczytac wiadomosci na wp, sciagac pliki, wysylac pliki, ogladac filmy, sprawdzac informacje, pisac wypracowanie, no i grac. tyle zeczy zniklo nagle ze poczulem sie bezradny jak dziecko. nie mogac sie skontaktowac ze znajomymi, odrazu odeszla mi chec dzialania. jednym rozwiazaniem jakie wymyslilem bylo napicie sie piwa i pograzenie w beznadziejnosci otaczajacej mnie rzeczywistosci, bez sieci. ogarniala mnie wrecz wscieklosc na beznadziejna niemoc. jakims cudem okolo 23 robiac zadanie z polskeigo mojej sieostry, ostatnimi podrygami nadzieji, udalo mi sie ruszym maszyne. noc dzieki temu byla spokojna. teraz znowu moge sie zaspakajac moim nalogiem. teraz juz wiem ze istnieja dla mnie 2 drogi. 1 z siecia, gdzie internet jest czescia mojego zycia, pomoca oraz kula, ktora nie pozwala sie oderwac. 2 droga jest calkowita rezygnacja i ucieczka, gdzies gdzie zaspakajanie podstaowych potrzeb jest tak absorbujace, ze nie mysli sie o takich glupotach. ktora droga jest droga na przod? nie wiem.

niedziela, grudnia 04, 2005

Skoki

Dzisiaj, calkiem przypadkowo zorientowalem sie, ze znowu zacza sie sezon na skoki narciarskie. czarodziejskie postacie w tv jada, leca , laduja, ciesza sie albo nie. i tak caly czas. to juz chyba 5 rok, kiedy popularnosc tego rytualu przyciaga rzeszy polakow. osobiscie podziwiam takiego skoczka, sam widok zjazdu mnie przeraza, zreszta nie umiem jezdzic nawet na nartach , wiec sam widok narty jest dla mnie przerazajacy. nie dziwie sie ze bachleda caly czas jest na kapie. ale nie o tym chcialem. wiec jak juz zobaczylem ze po raz kolejny skacza prawie te same twarze, na tak samo bialym sniegu, w tym samym kierunku. tylko kolejnosc sie zmienia. czad. no i tak siedze i ogladam, sasiad siedzi i oglada. iles tam polakow i nie tylko siedzi i oglada. ogladamy. za tydzien skoki, bedziemy siedziec i ogladac. i tak ze wszystki.

fun

























































Milej Niedzieli zycze

czwartek, grudnia 01, 2005

perfumy dla zony

Dzisiaj mialem przyjemnosc zostac poddany manipulacji, a mianowicie odwiedzil mnie pan od perfum. Schludny meszczyzna, mlody, z wasikiem budzacym zaufanie, juz od drzwi traktowal mnie jak obiekt nie myslacy a dzialajacy sugestywnie. Oczywiscie uprzejmy, az do bolu. Na wstepie zaznaczyl ze on cos tam od sasiadow, ze niby byl tam wczesniej, co mialo mi dac do zrozumienia ze nie jest on osoba z ulicy, tylko cos ma wspolnego z sasiadami, przez co jego anonimowosc miala sie zmiejszyc. pokazal mi swoj identyfikator, jednak kiedy zaczolem go czytac, przypia go do marynarki w taki sposob, ze musial bym przekzywic glowe, aby go rozszyfrowac. mialo to odciagnoac moja uwage, przez co zmiejszyc mozliwosci obronne przed sugestiami, jednak w sumie malo mnie to obchodzilo kim on jest, i tak bym tego nie zapamietal, odpuscilem. pan wyciagnol 2 flakoniki perfum, psikna mi na nadgarstki i sptyal sie ktory lepszy. oczywiscie ten ktory wybralem okazal sie wyborem wiekszosci osob badanych. to mialo mnie upewnic, ze wybierajac ten model nie jestem jakis inny i jak wiekszosc wybieram to co wszyscy. nie naruszam bespiecznej formy przecietnosci. ucieszylo mnie to bardzo, zwlaszcza ze rzadko siedze w formie przecietnosci, wiec poczulem nieslychana ulge. no i pan zacza niejasno tlumaczyc ze jest przedstawicielem czegos tam(wymienil jakas szpanerska nazwe, zebym wiedzial ze on to jest cos waznego, zeby poczyl sie obslugiwany przez luksus) i powiedzial ze taki flakonik(niewielki) kosztuje ponad 80zl, nie pamietam dokladnie jaka cene podal. no i jak juz razem stwierdzilismy ze to duzo, to oczywiscie okazalo sie ze jestem wybrancem, jednym z 20(czyli niby ze 20 osob kupilo ten produkt po tej super cenie jaka mi zaraz zaproponowal), ktorzy moga miec 2 za 29 zl, tylko za to ze zgodzilem sie z nim pogadac. porownujac cene prawie 200 zl za dwa a ty nagle 29(niby koszt produkcji) mialem poczuc jake wielkie szczescie mnie spotkalo. po czym nie pytajac sie mnie o zdanie, zaczol nawijac o mojej zonie, choince, prezentach i inne bzdety. ja w tym czasie zastanawialem sie ogladajac opakowanie, czy mi sa potrzebne te perfumy i ani razu nie odpowiedzialem sobie w glowie :"TAK wlasnie tego potrzebujesz". koles jak skonczyl sie produkowac, wyciagnol portwel i niepytajac sie mnie o opinie, zapytal czy mam zgodne pieniacze. kiedy odmuwilem, co nie bylo proste bo facet naprawde sie staral. koles powiedzial ze sprzeda mi 1 butelke za jedyne 15 zl. tylko zebym nie mowil sasiada. myslalem ze zjade ze smiechu. wkoncu pozegalem pana tlumaczac ze poprostu nie mam teraz pieniedzy, to jest dobry argument, nawet jezeli nie jest prawdziwy. i tak udalo mi sie nie kupic czegos , czego nie chcialem.