czwartek, listopada 30, 2006

TAK dla Wójcika

Zgodnie z zapowiedziami, 30 listopada odbyło się spotkanie z mieszkańcami dużych osiedli, okręgu nr 3. Sala klubu znicz była pełna, a pytań całe mnóstwo, o różnej tematyce. Wstęp był wolny, wiec kilka osób próbowało zakłócać spotkanie, jednak nie udało się to "agentom" Paczochy. Rewelacji nie było, Prezydent bez trudu odpowiadał na każde pytanie, tłumacząc wyczerpująco zasady funkcjonowania miasta. Nie ma się co rozpisywać. Gdzie zaczyna się profesjonalizm, kończą się "kacze obiecanki". Właśnie tym słowem, najłatwiej określić Krzysztofa Wójcika- profesjonalista.





środa, listopada 29, 2006

NIE DLA KOJA

29 Listopada 2006 roku, w Wyższej Szkole Ekonomi i Administracji w Bytomiu, odbyła się debata miedzy aktualnym prezydentem Bytomia, Krzysztofem Wójcikiem, a radnym, Piotrem Kojem. Obaj panowie są kandydatami na stanowisko prezydenta Miasta Bytom. Nie będę ukrywał, że moim kandydatem zarówno politycznym, jak i programowym jest obecny Prezydent. Jednak to co usłyszałem na tej debacie, przeraziło mnie. Chodziły słuchy, iż pan Koj, jest kiepski merytorycznie, jednak to co usłyszałem, nie tylko potwierdza ten fakt, ale wręcz pozwala pójść dalej z krytyką. Koj oznacza ZMARNOWANIE 4 LAT, DLA BYTOMIA! Każdy myślący człowiek, zdaje sobie sprawę, że Byto fatalnie wyszedł na "restrukturyzacji górnictwa", że to miasto potrzebowało i dalej potrzebuje, gwałtownej zmiany kierunku działania. Ludzie bez pracy, muszą ją znaleźć w innych sektorach. Wszystko to jest realizowane w Bytomiu. Jednak do takiej pracy potrzeba wykwalifikowaną kadrę. Po terapii z Paczochą, może nas spotkać nieudolny skok na władze PO-PiS`u. Wracając do debaty, Pan Koj już na wstępie, nie chciał odpowiedzieć, kogo by widział na stanowiskach swoich zastępców, bo nie. Czyżby się wstydził, swoich kumpli z PiS? A może nam z Paczochą wyskoczy!? Dalszy ciąg debaty polegał na omijaniu odpowiedzi, opowiadaniu jakiś bajek,ze strony pana Koja,lub zgadzaniem się z tym co mówił Prezydent Wójcik, który merytorycznie tłumaczył procesy niezbędne. Mam poważne wątpliwości, czy pan Koj, w ogóle wie na co się porywa! Przecież tutaj nie chodzi o jego posadę, tylko o NASZE MIASTO! Debata była początkowo nagrywana, jednak pan Koj, kategorycznie zażyczył sobie, wyłączenia urządzeń rejestrujących. Po co? Może jego cukierkowy wizerunek, na jaki wykreowały go bilbordy z dziećmi, nie wytrzymał by krytyki merytorycznej. Apeluje do wszystkich odpowiedzialnych mieszkańców Bytomia, odpuście sobie tego człowieka! Zresztą Prezydent Wójcik, odpowiadając na pytanie(w przeciwieństwie do pana Koja), wymienił pana Koja, jako osobę którą widzi na stanowisku wiceprezydenta. Zapewne względy polityczne, za tym przemawiają, bo merytorycznie, to tylko był by kłopot i kolejna pensja.
Zapewne poleje się na mnie lawina krytyki "ślepców", za ten post, jednak, proszę mnie nie obrażać NIE MERYTORYCZNYMI wypowiedziami. Pamiętajcie, że w normalnym kraju, politolog( w moim przypadku, nie doszły jeszcze, ale jednak IV rok!), jest uznawany za osobę kompetętną do wypowiedzi. Jeżeli nie rozumiesz tego zdania, to właśnie o tym piszę.

KRAV MAGA - MASZ PRAWO CZUĆ SIĘ BEZPIECZNIE

1.
Oficjalnie informujemy wszystkich zainteresowanych, iż 30 listopada odbędzie się trening bokserski dla aktywnych członków Tarnogórskiej Sekcji Krav Maga. Zajęcia poprowadzi Adam Cichowski, licencjonowany trener boksu. Jest to pierwszy trening z cyklu "zobacz jak ćwicza inni". Wierzymy, ze zajęcia te będą pouczające i zaciekawia obie strony.
Zapraszamy w najbliższy czwartek:
- Grupa początkująca: 18.00 - 19.30
- Grupa średniozaawansowana 19.30 - 21.00

2.
Trwają zapisy do grupy początkującej w Piekarach Śląskich. Zajęcia w każda środe 19.00 - 20.30 w
Spółdzielczy Dom Kultury
ul. Kazimierza Wielkiego 1
Piekary Śląskie

3.
Po weekendowym wypadzie na skały (zjazdy na linie, wspinaczka...) został przygotowany fotoreportaż do zobaczenia już wkrótce w dziale Galeria.
Zapraszamy!

W razie pytań zapraszam do kontaktu droga telefoniczna lub mailowa.


Pozdrawiam
Paweł Jagodzik
Instruktor KM
GSM 502 22 15 15
poczta@kravmaga.tgory.pl
http://www.kravmaga.tgory.pl/

ps.
Ja, czyli autor tego bloga, też jestem do waszej dyspozycji, w razie jakichkolwiek
pytań

niedziela, listopada 26, 2006

bez komentarza

Niedziela, 26 listopada 2006
Napadli na przechodniów, bo mieli za długie włosy
PAP 16:01

Grupa młodych, ogolonych na łyso i ubranych na czarno ludzi, napadła na ulicy w Białymstoku na dwóch przechodniów, bo nie podobały się im ich długie włosy - poinformował Andrzej Baranowski z zespołu prasowego podlaskiej policji. Dodał, że napastnicy wznosili faszystowskie hasła.


źródło:
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=35116&wid=8618923&rfbawp=1164574729.085&ticaid=12c0e

sobota, listopada 25, 2006

polecam

Przedstawiam fragmenty książki, którą właśnie mam przyjemność czytać, a mianowicie :"Dzieje głupoty w Polsce", autorstwa Aleksandra Bocheńskiego.

jako wstęp mamy: "Tylko dla tych, którzy mają ambicję lub okazję myślą lub czynem wpływać na losy zbiorowiska naszego, pisał autor."


"Utarło się, że nie wolno inaczej walczyć o odbudowę państwa, jak tylko ze wszystkimi zaborcami jednocześnie. Hasło to wyraził i sformułował Kościuszko w 1800 roku, potem powtarza się stale przy wszystkich akcjach powstańczych do 1846 roku, kiedy to w Krakowie oddział złożony z 600 ludzi wypowiedział jednocześnie wojnę Rosji, Prusom i Austrii - ówczesnym trzem największym mocarstwom świata. Dzięki temu systemowi polityka polska, miast przyśpieszać, uniemożliwiała konflikt rosyjsko-germański. Źródło tego szaleństwa - źródło niszczące nie tylko nasze szanse międzynarodowe, ale i pchające nasz naród do powstań, organizowanych zawsze przy beznadziejnym stosunku sił - leżało na pewno w dwu kompleksach psychicznych, z których niezmiernie trudno było naszym przodkom wyzwolić się: w kompleksie nie uzasadnionej wyższości - z jednej strony, w kompleksie nie uzasadnionej obawy - z drugiej. Celem naszej polityki porozbiorowej miało być uniemożliwienie dogodnych koniunktur zagranicznych oraz wzmacnianie sił własnych. Kompleksy powyższe będą nam psuć koniunkturę i podcinać siły."


"Przeceniliśmy znaczenie siły zbrojnej, nie doceniliśmy znaczenia oświaty. Doświadczenia poszczególnych dzielnic wykazały, że nie powstania, lecz oświata i propaganda podtrzymywały ducha narodowego."

UFO NAD BYTOMIEM!!!




W nocy z 24 na 25 Listopada, zaobserwowano kilka niezidentyfikowanych obiektów latających, nad Bytomiem. Świadkowie twierdzą, że były bezgłośne i bardzo szybkie. Udało się zebrać kilka zdjęć, zrobionych przez przypadkowych przechodniów, ich domowymi aparatami.

piątek, listopada 17, 2006

Dla przyjaciół z UK i nie tylko












Kochani!
Zobaczcie sami, jaki ten nasz Bytom piękny, jak się dobrze poszukać.
Specjalnie dla was, zdjęcia z mojego spaceru.
Miłego oglądania!
























































foto made by:Michał Maciejewski
all rights reserved

WYBORY 2006


Witam serdecznie wszystkich czytelników mojego bloga, po dosyć długiej przerwie. Długo tutaj nie pisałem, bo nie chciało mi się. Nie miałem też za bardzo pomysłu. Ale na pewno tez nie miałem takiej potrzeby. Aktualnie mam chwilkę czasu. No i jeden z "fanów" zwrócił mi uwagę, że chętnie by przeczytał coś nowego. Aktualnie udało mi się dotrzeć do IV roku studiów, co nie było, dla mnie, łatwe. Jestem też, świeżo, po przegranych wyborach. Startowałem na stołek radnego, nie powiodło się, choć wynik niczego sobie, 107 głosów znalazło się przy moim nazwisku. W tym jeden mniejszy sukces, mianowicie, na mojej liście(lista nr 6), na ulicy, na której mieszkam, zająłem pierwsze miejsce. To właśnie widać na zdjęciu.
Moja kampania, opierała się na 3 filarach:
1) to były plakaty. wydrukowałem 20, i tylko kilka mi ukradli
2) ulotki, których wydrukowałem 3 tyś., zostały rozdane, w celach informacyjnych(gdzie mnie szukać), oraz w celach marketingowych
3) polecanie i kontakt ze znajomymi, ludzie którzy mnie znają w większości ten fakt wystarczał, by mnie poprzeć. korzystałem też z polecenia mnie znajomym, przez rodzinę i przyjaciół.

najwięcej pracy, prócz wykonania projektów ulotki i plakatu(bo sam dla oszczędności, je zaprojektowałem), miałem przy rozmowie z mieszka naszego okręgu i dystrybucji ulotek. łączyłem kontakt z wyborcą, z dystrybucja, czego efektem była możliwość przeprowadzenia setek rozmów dot. problemów lokalnych, trapiących nasze miasto, okręg. Wiele z tego nie wynikło, niepopularna lista, nie ta moda. Jednak muszę powiedzieć że jestem zadowolony i pewien kapitał polityczny posiadam.
Tutaj chciał bym serdecznie podziękować, każdemu kto pomógł mi w kampanii, oraz każdemu kto oddał w niedziele na mnie głos.
Michał Maciejewski

sobota, września 09, 2006

zobacz

http://www.youtube.com/watch?v=JKjPg87wG1M

czwartek, września 07, 2006

wyzyna krakowsko-czestochowska


w tym roku, juz tradycyjnie moje wakacje byly krociutkie, ale udalo mi sie wyskoczyc na dluzszy spacerek. i tak po 11 godzinach "spacerkiem", dotarlem do Olsztyna, kolo Czestochowy. poogladajcie sobie kilka fotek
ps.
pozdrowienia dla tow. broni: Kubus i Nikity :-)











środa, września 06, 2006

Krav Maga- pamietaj, masz prawo sie obronic!!!

No skoro sie zaczyna nowy rok szkolny, to i szkoly Krav Maga, tez zaczynaja swoje zajecia i dlatego chcialem wszystkich was goraco znow zachecic, do uczeszczanie na zajecia. pamietajcie ze swiat nie jest idealny a wiara w to, ze wszyscy mysla tak jak wy i ze wszyscy sa normalni, moze was mocno rozczarowac. dlatego przypominam, ze w Tarnowskich Gorach, a takze w Piekarach Śląskich, macie do dyspozycji miedzynarodowego instruktora Krav Maga, Pawła Jagodzika, ktory nawet z opornymi na wiedze, sobie radzi. wiecej szczegolow na stronie : http://www.kravmaga.tgory.pl/
mozecie sie tam dostac takze, klikajac na baner, ktory znajduje sie po prawej stronie. szczegolnie zachecam, wszystkie Panie. jestescie jedynym skarbem, jaki posiada ten kraj, wiec nie pozwolcie krzywdziec tego, co tu najcenniejsze.

pis=popsuli i sejm, popsuja i samorzad

no :D pozdrawiam wszystkich wyborcow Prawa i Sprawiedliwości :D
niech moc bedzie z wami!

sobota, września 02, 2006

znowu natchniony snem

kilka razy snilo mi sie, ze znajduje sie w wiezieniu. nigdy tam nie bylem, nie wybieram sie takze, wiec nie wiem jak tam jest. jednak w moich snach, a pozniej przemysleniach na ten temat, zawsze pojawia sie motyw, okropnej, przenikajace, duszacej... samotnosci. w naszych polskich warunkach, cela jednosobowa, jest raczej mzonka, jednak mnie zawsze wlasnie taka wizja sie nasuwa. jak to jest, kiedy nie tylko, nie mozemy korzystac z rozrywek, zycia codziennego, na wolnosci, ale jestesmy takze odcieci od tego co bylo bardzo proste i takie naturalne, ze nawet nie zastanawiamy sie nad tym, ze mozna bylo by tego nie doznawac. i nie chce nawet pisac, czy zastanawiac sie, jak by to bylo, byc odcietym, od bliskich mi ludzi, bo przykrosc tego faktu jest oczywista. za to wyobrazam sobie brak takiej prostej czynnosci, jak mozliwosc poglaskania mojego psa, przez kilka lat.

środa, czerwca 07, 2006

Tecza


Widok z mojego balkonu
6. 06. 2006 r.

czwartek, czerwca 01, 2006

no no

Ale plan!!

Teraz na topie w mediach, kolejny nieistotny temat, dla dobrobytu społeczeństwa i Państwa.
Mianowicie, przeszłość kleru, a dokładniej księży związanych z Krakowem. Zaryzykuje więc napisać, że teraz dojdzie do podziału na 2 kategorie księży.

  1. związanych z wydarzeniami, które są w kręgu zainteresowania wszystkich mediów
  2. ludzi związanych z radiem Maryja.
Widzisz o czy mówię?

niedziela, maja 28, 2006

;-)

http://www.youtube.com/v/84KM--LyQL0

B XVI

cz.1
W sobote, obejrzalem relacje ze spotkania papieza z mlodymi. zaskoczylo mnie , ze az tyle ludzi jest zainteresowny tym spektaklem i ze faktycznie sa mlodzi. jeszcze bardziej zaskoczyl mnie fakt, ze ja to ogladam i nawet robie to z dosyc intensywnie, wsluchujac sie w kazde slowo, nawet w txt spiewanych piesni. zadalem sobie pytanie," dlaczego tylu mlodych ludzi tam przyjechalo?". z pewnoscia oni wszyscy twierdza, ze chec spotkania z glowa kosciola, wspolna modlitwa i inne slowa, ktore poprostu "pasuja" do takiej okolcznosci. w moim odczuciu, w ich sercach, zaswitala inna mysl. akceptacja. aktulanie w Polsce, brakuje nam tego, co jest fundamentem tej wiary. katolicki czyli powszechny, Jezus ktory jest miloscia, tego chyba brakuje. a wczoraj, kazdy obecny, mial zagwarantowane jedno, akceptacje, milosc dla siebie. sam mogl tez bez przeszkod oddac siebie innym, bo to przystoilo, bylo to nawet wymagane. i nawet ja temu uleglem. mimo ze mialem do dyspozycji tylko telewizor.

bo papiez kocha nas, a na pewno ma nas kochac, wiec to mam zagwarantowane, a skoro on mnie kocha, to ja go tez mogę. Jezeli tylko potrafie

cz.2
Benedykt XVI jest wybytnym filozofem, teologiem. jest to cecha , ktora mnie osobiscie

w nim najbardziej imponuje. dlatego staram sie szukac sensu w jego slowach. szukac przeslania i nawiazania do tego jacy jestesmy a jacy powinnismy byc i jak to uczynic. na Bloniach uslyszelismy, co Ma nam do powiedzenia. na pytane jaka droge mamy wybrac, uslyszelismy ze kosciol, skala, ze budowane na tej skale, mimo ze ciezko z tym. mowiac

w skrocie, mamy chodzic do kosciolo, a bedzie dobrze. to jest wlasnie moj problem z tymi slowami. mnie osobiscie wizyty w swiatyniach i uczestnictwo w roznych odprawianych tam czynnosciach, nie przybliza Boga, wogole. slowa ksiezy, sa bardzo obrazkowe, jak ta skala i budowanie na niej, badz juz wogole pozbawione sensu, jezeli za kryterium wezmieny aktualny stan "naszej" wiary. mam 22 lata. chodzilem na religie, jednak nikt mi nie wytlumaczyl, o co chodzilo w chrzcie, tak naprawde? o co chodzilo w komuni swietej, tak naprawde ani dlaczego bylem bierzmowany. nikt mi nie wytlumaczyl, dlaczego Bog jest jeden, ale w trzech osobach. a przedewszystkim, dlaczego Chrystus jest droga, jest miloscia. Sa to pytania na ktore musialem sam znalesc odpowiedz. jednak obawiam sie, a nie bez podstawy, ze wiekszosc ludzi, ktorzy zyja zgodnie z przykazaniami koscielnymi, nie maja pojecia jakie sa odpowiedzi na moje pytania. wiec ja sie pytam, po co mam uczestniczyc

w czyms, co ma tylko charakter obrzedu, a nie zgleba mojej duchowosci, nie dziala na dusze, na czlowieka.

piątek, maja 05, 2006

lepper i giertych


jako ze wielkie szczescie spotkalo RP i jej wybitni synowie doszli do korytka, Ja, odrazu musialem zareagowac, pchany patryjotycznym przymusem serca.


pikieta
sms czyli SDPL
zieloni 2004
mlode centrum

gliwice

sobota, kwietnia 08, 2006

postrzeganie

jest to moja sciagawka na krotkie wystapienie na konwersatorium, nawet ciekawe wiec zamieszczam

nie pamietam jak sie nazywa ksiazka na podstawie ktorej to napisalem, bo mam tylko ksero jednego rozdzialu


1

Ludzie żyją w przekonaniu, ze postrzegają, obserwują, innych ludzi, w sposób :poprawny, rzeczywisty i pozbawiony uprzedzeń czy inklinacji( czyli jakaś forma lubienia kogoś).

Wierzymy ze cały świat realny, istniejący poza nami wchłaniamy w sposób mniej lub bardziej obiektywny.

Jest to forma naiwności psychologicznej, gdyż jednostka psychologicznie naiwna, wierzy ze spostrzega i obserwuje innych ludzi w sposób poprawny, rzeczywisty i pozbawiony uprzedzeń.

Wszyscy interpretujemy świat i siebie nawzajem na rożne sposoby. Np. świadkowie w sadzie potrafią opisać ta sama sytuacje w rożne sposoby, które niekoniecznie będą się pokrywały z nagraniem video opisywanego zdarzenia.

Proces spostrzegania, jest procesem, transakcji, czyli odbywa się w dwóch kierunkach. Spostrzeganie jest obustronnym procesem, który zachodzi miedzy tym, kto spostrzega, i tym, co jest spostrzegane.

Dzieje się tak dlatego, ze ludzie nie żyją w świecie rzeczy, tylko w świecie znaczeń. Nie reagujemy ani na ludzi, ani na przedmioty, tylko na to co one dla nas znaczą.

Przedmioty, które nie są ludźmi, spostrzegamy wg trzech funkcji:

1. tego, kto spostrzega

2. przedmiotu, jaki jest spostrzegany

3. sytuacji w jakiej to spostrzeganie się odbywa

spostrzeganie ludzi jest bardziej złożone, do wyżej wymiennych 3 elementów, musimy dodać jeszcze cztery:

  1. pierwszym jest spostrzeżenie, ze jest się spostrzeganym. Gdy wąchamy róże, na nasze wąchanie nie wpływa żadna myśl na temat tego, jak się czuje ta róża, gdy ja wąchamy. Gdy jedna czujemy czyj zapach, drugiej osoby, takie myśli maja prawo wpłynąć na to, co czujemy. Na ludzkie spostrzeżenie w znaczący sposób wpływa spostrzeżenie, iż jest się spostrzeganym. Wiemy ze ludzie mogą widzieć, lub faktycznie nas widza, gdy ich widzimy, czują nas gdy ich dotykamy, dostrzegają nas, gdy czujemy ich zapach. Uznanie przez nas tego faktu wpływa na to, jak ich spostrzegamy.
  2. kolejna cecha, rozróżniającą spostrzegane osoby od spostrzeżenia przedmiotu jest tzw. „nakładanie struktur”. Nie spostrzegamy tak po prostu wyizolowanych aspektów osób, a dostrzegamy pewne cechy i łączymy je z innymi cechami. Jeśli zatem spostrzegamy, ze jakąś osoba jest ciepła i dostępna, nie zaś chłodna i pełna rezerwy, to prawdopodobnie będziemy ja spostrzegali także jako inteligentna i kompetentna. W taki właśnie sposób posługujemy się tym, co nazywa się „ukrytymi teoriami osobowości”. Interesujące jest to, iż nakładanie struktur powoduje, ze widzimy nie tylko „cos więcej niż jest w rzeczywistości” , ale także „cos mniej niż jest w rzeczywistości” . jeśli np. nadamy komuś etykietę –„profesora”, „kibica”, „pielęgniarki” itd.
  3. następna cecha jest zakładanie, ze ci których postrzegamy, są konsekwentni. Dlatego choć teoretycznie możemy przyjmować ideę, ze ludzie się zmieniają, często jesteśmy zaszokowani, gdy znane nam osoby robią coś, czego się po nich nie spodziewaliśmy.
  4. ostatnia dodana cecha jest związana ze spostrzeganiem osoby, jest przypisywanie jej przyczynowości i odpowiedzialności. Gdy widzimy, jak kawałek skały toczy się w dół po stoku, nie sądzimy, by skała „postanowiła” poruszać się w ten sposób. W stosunku do ludzi przyjmujemy takie założenie. Gdy spostrzegamy ich robiących cokolwiek, zakładamy, ze czynność ta jest ugruntowana w jakimś procesie uprzedniego wyboru. Czasami przypisujemy czynności przede wszystkim przyczynom „wewnętrznym” tkwiącym w jednostce, czasami zaś przyczynom „zewnętrznym”. W obu przypadkach patrzymy na aktywność ludzką jako no coś celowego.

2

Scenariusze poznawcze, ale także epizody, prototyp samokontrola obserwacyjna itd. Wpływają na komunikacje interpersonalną.

Wyróżnia się cztery procesy w które ludzie się angażują przed, podczas i po komunikowaniu się:

  1. identyfikacja epizodu
  2. określenie drugiej osoby
  3. określenie siebie samego i swojej relacji z drugą osobą
  4. wyjaśnienie sobie, dlaczego sprawy rozwijają się tak, jak się rozwijają

1)identyfikacja epizodu, czyli ustosunkowanie się do sytuacji, w której jesteśmy, przez określenie jakiego rodzaju jest to epizod. Definicje różnią się w zależności od kultury.

Podstawowym sposobem nadawania ogólnego sensu sytuacjom, w których się znajdujemy, jest określenie epizodu, dotarcie do skryptu, a następnie zidentyfikowanie konsekwencji wynikających z faktu, że jest się w centrum tego epizodu i podąża się za tym skryptem.

2)określenie drugiej osoby

Oceniamy ludzi, którzy są wokół nas. Stosujemy tutaj różne strategie. Ludzie są skłonni do grupowania pewnych cech osobowości w taki sposób, że leżeli spostrzegamy kogoś jako „przyjacielskiego” i „spokojnego”, możemy być również przekonani, że jest on „inteligentny”, nawet jeśli nie mamy żadnego dowodu co do poziomu jego inteligencji.

3)określenie siebie samego i swojej relacji z drugą osobą

oceniamy relacje, czyli zaczynamy od spostrzegania samych siebie, a następnie stopniowo rozwijamy spostrzeganie tego, kim jesteśmy w relacji do osoby lub ludzi, z którymi się komunikujemy.

4) wyjaśnianie sobie, dlaczego sprawy rozwijają się tak, jak się rozwijają

staramy się odpowiedzieć sobie na pytanie :”Dlaczego zrobiłem to, co zrobiłem?” oraz „Dlaczego ona to zrobiła?”. Staramy się przypisywać racje lub jakieś przyczyny różnym wydarzeniom, których doświadczamy.

niedziela, kwietnia 02, 2006

Rozmowy z Janem Pawłem II

"... To wszystko stanowi właśnie o specyficznym bogactwie istoty ludzkiej. To wszystko mówi o tym, że konstytutywnym wymiarem ludzkiego bogactwa jest transcendencja. Człowiek przez swoje człowieczeństwo jest wezwany do "przerastania" siebie w sobie samym. Otóż, ten fakt, na wiele sposobów opisany, tłumaczy w języku współczesnym, bardziej wrażliwym na doświadczenie, co to znaczy "obraz Boga"."
- Jan Paweł II

cytat pochodzi z ksiazki "<<>> Rozmowy z Janem Pawłem II" autorstwa André Frossard, 1982

dzisiaj mamy rocznice smierci, wybitnego polaka
czy mozemy sobie powiedziec, ze spelniamy jego wole?
czy te uroczystosci, sa wlasnie taka wola?
kiedy Jan Paweł II zniknie z obrazka,
i popłynie nam w zylach?