poniedziałek, marca 27, 2006

Witold Gombrowicz


dzisiaj doszedlem do ostatniej strony, trzecigo tomu, "Dziennika", Witolda Gombrowicza. Dlaczego to pisze? bo coz to za informacja? przeczytal. i co z tego? a no wlasnie problem jest. bo malo kto, moze powiedziec ze przeczyal. czym jest ta ksiazka? nie jest to typowy zbior wydazen z zycia autora. jezeli juz opisuje, wydazenia, ktore go spotkaly, to tylko dlatego ze maja one jakies istotniejsze znaczenie, a raczej ma sens w zwiazu z nimi opisac pewien punkt widzenia. czytajac ten dziennik, mozna sie nauczyc dystansu, mozna sie poznac i sprobowac urzeczywistnic. czesto, gdy wspomina nazwisko Gombrowicz, slysze komentaze, ze z nim bylo cos nie ok. coz za bzdura. moze glupota, nie wiem. wystarczy zrozumiec, zeby zauwazyc, ze to z tym otoczeniem, jest cos nie ok.

akt

fot. Wacław Wantuch


przegladajac jeden z atrykulow w "Polityce" z 11 marca br., zauwazylem interesujaca fotografie, dolaczona do felietonu Pilcha. poszukalem w internecie i znalazlem. nie znam sie na tej dziedzinie "sztuki", ale zdjecia sa bardzo ladne, wiec postanowilem sie podzielic ta informacja. wiecej na stronie autora
http://www.waclawwantuch.com/

niedziela, marca 19, 2006

Borowski i Ja


calkiem przypadkiem, przegladajac slaska strone SMS odkrylem, ze jestem uwieczniony, wlsanie wracalem z pracy, a scena ma miejsce w Gliwicach.

http://sms.slask.oda.pl/index.html

środa, marca 15, 2006

mis pis

Juz wiem, dlaczego premierem zostal Kaziu Marcinkiewicz. on poprostu, jest tam najprzystojniejszy. jedyna morda, ktora sie nie kojazy, tak wprost, z pewnymi zwierzatkami, hodowanymi w gospodarstwach rolnych. nie malo, za nie da sie ich sluchac, bez irytacji, to nawet nie da sie patrzec. kaminski siedzi w P. E., ale w zamian znalazl sie gosiewski. dorn odkad zaczal kozystac z fryzjera, jet strawny, ale za to szara eminencja(brat, brata) tylko swoimi wypowiedziami, przewyzsza szkaradnosc wlasna, co zreszta sie przelozylo na samego brata, brata, ktory ma sie jeszcze gorzej. po co to pisze? a po, ze skoro jestesmy na to skazani, niech to przynajmniej ldnie wyglada. to jak z WINDOWS, nie wazne ze gowno, wazne ze dobrze wyglada.

niedziela, marca 12, 2006

Andrzej Piaseczny

w tvn24 w programie "inny punk widzenia" gosciem byl Andrzej (piasek) Piaseczny. kolejny genialny politolog! zwymiotowal na soltysika, swoj wywod niczym mysl tysiaclecia...

czwartek, marca 09, 2006

"Dziennik 1961-1966"

"Gdy człowiek dorosły oderwie się od młodzieńca, nic już nie może go zahamować we wzrastającym usztucznieniu.
Ich obcowanie - z czymkolwiek - odbywa się poprzez system znaków ustalonych, niby przez telefon, wszelka bezpośredniość jest surowo zakazana. refleks warunkowy - w tym sekret cały! Gdy się chce żeby psu Pawłowa wyciekła ślina, nie trzeba mu pokazywać mięsa, lecz zatrąbić. Gdy się chce, by oni wpadli w zachwyt, trzeba zacytować wiersz Cocteau, lub pokazać Cézánne`a - wówczas wpadną w zachwyt, skojarzy im się to z pięknością, wycieknie im ślina, to jest raczej oklaski zjawią się na rękach."


W. Gombrowicz

poniedziałek, marca 06, 2006

cytat

Oczekiwanie. Pierwsza lekcja miłości. Dzień dłuższy w nieskończoność, snujemy tysiące planów, prowadzimy sami ze sobą wymyślone dialogi, przyrzekamy się zmienić - i trwamy w niepokoju, aż do nadejścia osoby, którą kochamy. A kiedy jest wreszcie obok, to brak nam słów. Bowiem długie godziny oczekiwania wywołują napięcie, napięcia przekształca się w lęk, a lęk sprawia, że wstydzimy się okazać własne uczucia. Paulo Coelho

coz za zalosna forma, od ktorej nawet ja nie jestem wolny

czwartek, marca 02, 2006

Dzisiaj mam zaszczyt zaprosic Cie na:

INTENSYWNY KURS PODSTAWOWY KRAV MAGA*...
...czyli po raz kolejny...
Kto jeszcze chce poznac idee skutecznej walki w ciagu 10 zajec?

Kiedy? Gdzie? Za ile? i co zabrac ze soba?

- start 10.MARCA tj. piatek godz. 19.00 - 20.30 (zajecia beda odbywaly sie raz w tygodniu, w kazdy piatek)
- Sala gimnastyczna s.p. nr 10 przy ul. Kochanowskiego
- 120z³ --> 10 jednostek szkoleniowych po 15,h + niespodzianka :-)
- strój obowiazujacy w trakcie zajec na sali: obuwie sportowe i dres ;-)

UWAGA! Jezeli pozytywnie ukonczysz ten kurs to bedziesz mial (lub miala;-) szanse otrzymac zaproszenie do kregu Tarnogorskiej Sekcji Krav Maga, co nie tylko daje Ci prawo do udzialu w rozmaitych szkoleniach organizowanych przez Instytut Krav Maga Polska jak np.:
- Kurs Ochrony ViP,
- szkolenia z cyklu Tactical,
- slynne juz City Extreme,
lecz rowniez uprawnia Cie do uczestnictwa w treningach sekcji (2 razy w tygodniu:-)

Jednak tak naprawde na chwile obecna nie wiem czy chcesz nauczyc sie skutecznie walczyc tak, aby moc obronic siebie i bliskich czy moze bardziej poszukujesz sposobu na spedzenie wolnego czasu i utrzymanie kondycji fizycznej, dlatego zanim zdecydujesz sie na przystapienie do sekcji poznasz Krav Maga w trakcie kurs podstawowego i zdecydujesz czy 'TO' jest dla Ciebie...

ZAPISY*:
Wyslij maila z imieniem i nazwiskiem na adres poczta@kravmaga.tgory.pl wpisujac w temacie "Kurs podstawowy 10.03".
Otrzymasz maila zwrotnego z informacja czy Twoje zgloszenie zostalo przyjete - ograniczona ilosc wolnych miejsc!

Pamietaj, masz prawo sie bronic!



Do zobaczenia!
Pawel Jagodzik
Instruktor KM

Jezeli po przeczytaniu tego maila nadal masz jeszcze jakies pytania, watpliwosci albo po prostu chcesz wiedziec wiêcej to odwiedz nasza strone internetowa http://www.kravmaga.tgory.pl lub zadzwon do mnie pod numer 889 235 970

------------
*szkolenie jest przeznaczone dla osob, ktore ukonczyly 18 lat (16 lat - za zgoda opiekuna ustawowego) oraz sa osobami niekaranymi sadownie;
zapewniamy sobie prawo do odmowienia przyjecia na szkolenie bez podawania powodu.

wrozka

nigdy nie bylem u wrozki, na wrozeniu. i nie bede. jednak rozmawialem ostatnio z kims na ten temat, a jako ze ostatnio jakos nie potrafie znalesc inspiracji w byle jakosci zycia codziennego, do pisania, to rozmowa z ta osoba, jak i Ona cala bedzie moja inspiracja. :D a wiec kim jest w.? mnie sie odrazu nasuwa, stara baba, uroda romska, w ciemnym namiocie, w srodku kolorowo, cos bredzi, na podstawie niczego( no chyba ze oplata, nie mala, jest wyznacznikiem) . my ludzie mamy wolna wole, ale wszystko jest nam z gory ustalone. czy taka w. potrafi czytac Boga? oczywiscie zakladam, ze jest Bog. nie chce pisac o tym, ze to co tam mozna uslyzec, to bajer wymyslnie zapodany, ze w koncu sami zaczynamy go realizowac, bo za to placimy, za odpowiedz, co robic? bo coz takiego moze sie zdarzyc, osobie ktora idzie do w.? przeciesz wiekszosc z nas ma tak nudne i schematyczne zycie, ze tu nie ma co wymyslac duzo, kilka wzorcow formy i juz wszystko jasne. brednie staruchy, jak narkotyk, wodka, nowy ciuch. chyba wszystko na temat, odemnie.

ps. pisze tez dla grupy, ktora dzielnie neguje moje twory, jestescie wspaniali! dzieki wam swiat bedzie lepszy a moj blog nie jest "letni"

czwartek, lutego 23, 2006

w przerwie

tak, zagadza sie, nie powstaje tu nic. poprostu nie chce mi sie, jakos nie mam ochoty sie niczym podzielic. niestety mecze sie w bagnie egzaminow, wiem ze niektorym z was takie sprawy wychodza latwo, nauczyc sie i zdac... niestety ja sie mecze. na politologi trzeba sie bardzo duzo uczyc na pamiec, ja mam slaba pamiec i jak czegos nie rozumiem to nie potrafie tego zapamietac. zazdroszcze, chociaz nie wiem czy w innych sferach zycia lepiej wychodza, ale zazdrosze osoba ktore potrafia cos wykuc i powtorzyc. dla mnie osobisci nauka filozofi byla jak dorga przez meke, wsrod moich mysli. wiedza jaka wtlaczalem z zapalem, gdyz bylo to dla mnie doswiatczenie bardzo "uwalniajace", stwazala mnie. jak juz cos zapamietalem, to znaczy ze rozumiem. oczywiscie nie moge oczekiwac, ze te studia beda spelnieniem moich marzen, w zakresie programu z jakim moge sie tam zapoznac, generalnie jest ok, choc duzo "smieci" sie trafia. wlasne siedze i pakuje do glowy informacje, ktore wydaja mi sie w polowie mocno 2go rzedne, niestety w praktyce na uczelni, ich nie przetrenuje, wszystko musi sie odbyc w mojej wyobrazni. jako czynny dzialacz, wiem jak to wygloda i wiem ze jest wiedza, ktorej nie dostaja studenci, w pelni. za tydzien, bede z tego co teraz sie ucze pamietal 5 %.

ps. w polityce to sami widzicie ze "czas dalej stoi"
premier jest
prezydent jest
dobrze ze polko wrocil
giertych i leper jest
vodka w sklepach jest
glopkowate seriale i tandetne programy w tv, sa
madio maryja jest
no ptasiej grypy jeszcze nie ma, ale to bardzo dziwne
snieg powoli topnieje, wylania sie syf, ktory jest i to od zawsze
no i IO sie koncza, :D
tyle...

środa, lutego 15, 2006

czwartek, lutego 09, 2006

dragi

http://www.bodek.i.narkotyki.wixa.patrz.pl/

wizy usa

dlaczego sa wizy do usa? za sama probe trzeba zabulic 100$. to duzo i tu juz sie zaczyna selekcja na rzecz systemu. jak cie stac, to znaczy ze masz troche keszu. ale wtedy cie beda dalej sprawdzac, bo dla systemu jest wazne zebys to ty byl pozyteczny! zebys ty cos dolozyl od siebie, nawet jak jedziesz tam do pracy, to dlatego ze zrobisz to dobrze i zaplacisz podatek. nie mozesz byc utrzymankiem systemu, nie po to cie tam wpuszcza. i dlatego nie beda zniesione wizy, bo my jestesmy "bieda". a tu nagle prezydent kaczynski, wyskakuje z grozbami ze skoro polacy placa za wizy, to amerykanie tez beda takowe potrzebowali, zeby przyjechac do naszego"wspanialego" kraju. i tutaj musimy sie zastanowic, do kogo on to mowi!!! przeciesz oni nawet nie wiedza gdzie jest ta Polska. a kto do nas przylatuje stamtad? czasem jakas szycha zrobi lache, a tak to polacy do "domu". czyli sami sobie ała mozemy zrobic.
"swinia swini, dupe slini"

środa, lutego 08, 2006

no comment

walentynki


przypominam o imprezie walentynkowej w gliwickim klubie "gwarek"!!! szczegoly 2 posty nizej. szczegolnie zapraszam wszystkie piekne damy!!!

co tam?


jak zapewne zauwazyliscie, ostatnio nic tu sie nowego nie pojawia. nie mam jakos ochoty komentowac dokonan naszej wladzy, bo to wszystko kojazy mi sie z tym co ma zamiar zrobic maluch na fotce. mialy byc "cuda" a mamy rydzyka, leppera i giertycha. sam zmagam sie aktualnie z sesja. moze jak sie skonczy "goracy okres" dla studentow, cos tu sie poruszy. oczywiscie chetnie przyjme propozycje tematow do omowienia.

czwartek, lutego 02, 2006

WALENTYNKI w GWARKU - 14.02.2006

Przypominam wszystkim zainteresowanym, że zbliżają się powoli Walentynki.
Już teraz mogę Was zaprosić na tradycyjną imprezę do Klubu Gwarek na gliwickim Rynku, która odbędzie się 14 lutego 2006 ( wtorek ) - początek godzina 20. Jak zawsze będą dodatkowe atrakcje i ciekawe nagrody.
Bezpłatne wejściówki na imprezę do odebrania w godz. od 9 do 17 u głównego sponsora - Biuro Podroży "WIENBER" Gliwice ul. Zwycięstwa 17, tel. 032 331-50-10 lub w innych miastach (adresy biur na www.wienber.pl ).

O imprezie:
Impreza, podczas której będzie się bawić około tysiąca młodych ludzi, odbędzie się 14 lutego o godzinie 20 w Klubie "Gwarek" na gliwickim Rynku (Klub "Gwarek" cieszy się dużą popularnością także poza granicami Gliwic).
Będzie to coś więcej niż dyskoteka, gdyż udało się pozyskać wielu sponsorów i partnerów. Głównym sponsorem imprezy jest Biuro Podróży "WIENBER", które w swojej ofercie posiada sprawdzone i najtańsze na rynku międzynarodowe bilety autokarowe i lotnicze - stąd nazwa CENTRUM TANIEGO BILETU. W drodze konkursów będzie można wygrać m. in.
* 6 bezpłatnych zaproszeń do Multikina
* 3 poczęstunki dla dwóch osób w TelePizzy
* 10 kubków od Centrum Nauki i Biznesu ŻAK
* 2 słowniki, 2 koszulki oraz 6 kubków ufundowanych przez Szkołę Języków Obcych Profi-Lingua
* 3 kupony o wartości 30 zł na zakupy w gliwickiej Kwiaciarni Róża

to jest ze strony www.adamkiewicz.com.pl


ps. U mnie mozna tez odebrac wejsciowke, kontakt na gg albo tlen. bylem w zeszlym roku tam, bylo bardzo fajnie wiec polecam, zwlaszcza ze stowarzyszenie mlodasocjaldemokracja(SMS), ktorego jestem czlonkiem, jest wspolorganizatorem.

wtorek, stycznia 31, 2006

Życ, czy śnić?

Ostatnio naszla mnie "niebezpieczna" mysl. jej odmiennosc tak mnie zainteresowala, ze sobie to rozbudowalem. a mianowicie, tematem moich rozwazan byl sen( w sensie ze sie spi, a nie ze cos sie komus sni). a mianowicie jego nadrzedne znaczenie. urodzila sie we mnie teoria, ze ludzie zyja , po to zeby spac. no bo czym jest sen? sen jest Niedziela dla duszy, ciala, umyslu. w ciagu dnia pracujemy, wzmacniamy nasze miesnie, dokarmiamy sie, wykonujemy rozne czynnosci, ktore pozniej pozwalaja nam spac. sen nie odpoczynkiem, a normalnoscia, a dzien nie meczarnia, tylko stwarzaniem warunkow do spania. odwraca sie wartosc intensywnego zycia, gdzie malo sie spi. bo coz z zycia ma czlowiek ktory pracuje na 2 zmiany i sypia po 4 godziny? czy on zyje? i czym jest dla niego sen? albo ludzie ktorzy "zyja ekstremalnie", mozna powiedziec, ze potrzebuja wiecej "czadu", zeby zasnac. ja osobiscie wole ciekawy dzien, niz sen. ale chyba cos w tym jest?

niedziela, stycznia 29, 2006